Czasami mam ogromną chęć na gorące, jednogarnkowe danie prosto z piekarnika. Nieodparta ochota kończy się wtedy gorączkowym poszukiwaniem prostego przepisu, który zasmakowałby domownikom, a mi nie przysporzył godzin spędzonych "przy garach". Na blogu jest już kilka propozycji na zapiekanki (znajdziecie je TU), ale ta zdecydowanie należy do najmniej skomplikowanych. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie dodatek słodko-kwaśnych jabłek - dobrze komponują się z ostrością pleśniowego sera. Danie nie należy do najlżejszych, ale podane z lekką sałatką (i w rozsądnej ilości ;)) ucieszy mam nadzieję niejednego z Was w te jesienne dni.
czwartek, 17 listopada 2016
wtorek, 8 listopada 2016
miszmasz!
Lubię te miszmaszowe cykle. Samą mnie utwierdzają w przekonaniu jak wiele dobrych przepisów znajduje się na tej stronie ;) A słyszałam, że nie tylko dla mnie blog bywa pomocą w codziennych jadłospisach. Dziś spis dość krótki, za to zawierający naprawdę sztandarowe propozycje, które wciąż wracają na talerze w moim domu.
Mam nadzieję, że zaostrzę Wam trochę apetyt i wykorzystacie któreś z dań w zbliżający się długi weekend.
Dziś nie wplatam architektury - szykuję dla Was w najbliższym czasie oddzielne wpisy o wypadach do Łodzi i Wrocławia. Do sczytania! :)
czwartek, 27 października 2016
sernik dyniowy z korzenną nutą
To trzeci sernik, który zamieszczam na blogu. Jest zupełnie inny od chałwowego (KLIK) oraz tego z masłem orzechowym i solonym karmelem (KLIK). To trochę "cięższy" i bardzo jesienny przepis, który polubią fani korzennych smaków. Dynia jest tu mało wyczuwalna - po prostu nadaje koloru i podkreśla słodycz, a dzięki jej obecności wypiek jest odrobinę zdrowszy.
Ja się ostatnio w sernikach rozlubowałam i mam ochotę na inne wariacje więc wypatrujcie kolejnych propozycji :)
P.S. Już jutro piątek! Dobrego weekendu.
piątek, 21 października 2016
18# buraczkowe piątki! kiszone buraki - zakwas na barszcz
Uwielbiam barszcz, ale nigdy nie zgłębiałam tajników domowej receptury na zakwas. A to taka prosta sprawa! Bałam się, że nic nie wyjdzie z jego nastawiania, a tymczasem wszystko się udało. Esencjonalny płyn wykorzystam w najbliższym czasie do zupy i na pewno podzielę się wtedy z Wami kompletnym przepisem. Tymczasem spróbujcie sami przyrządzić kiszone buraki - trwa to ok.10-12 dni. Pora chyba powoli popróbować przed świętami ;) A jeśli nie chcecie za wcześnie wpadać w bożonarodzeniowy klimat, płyn wypicie dla zdrowotności, a warzywa wykorzystajcie np.do sałatki. Buraczki rządzą!
Dobrego weekendu :)
środa, 12 października 2016
ciastka z masłem orzechowym i "13 PIĘTER"
Staram się ostatnio wygospodarować godzinę dziennie na czytanie książek. Wiem, że to niewiele, że kiedyś zaczytywałam się znacznie poważniej, ale zawsze lepiej godzina niż nic! Sięgam po literaturę piękną na zmianę z książkami o architekturze, o kulinariach nie wspomnę, ale to przecież bardziej oglądanie niż czytanie :) Udaje mi się Wam czasem podrzucić jakiś tytuł, głównie we wpisach typu "miszmasz". A dziś podrzucam pozycję razem z przepisem na uzależniające ciastka z masłem orzechowym! Deser broni się sam, a książkę "13 PIĘTER" Filipa Springera rekomenduję tym, którzy chcą się zapoznać z sytuacją mieszkaniową polskiego społeczeństwa od czasów wojny. Dla mnie to lektura bardzo pouczająca i niestety w większości przygnębiająca. O problemie mieszkaniowym mówi się od dawna, to temat który wisi nad głową w zasadzie wszystkim dookoła. Warto go zgłębić, by wyrobić sobie własne zdanie w świecie zachęcającym do ryzykownych kroków finansowych, ważących niejednokrotnie o całym życiu.
P.S. A o Filipie Springerze już raz pisałam - TU znajdziecie krótką notkę o jego książce "Źle urodzone. Reportaże o architekturze prl-u". Przy okazji tego wpisu podzieliłam się też przepisem na bakaliowe biscotti - również idealne jako przekąska do lektury.
piątek, 7 października 2016
17# buraczkowe piątki! chipsy z buraka
To wbrew pozorom nie jest prosty przepis. Chipsów trzeba pilnować. Trzeba też opracować ich idealną grubość ;) Ale wystarczy kilka wieczorów i wprawa gwarantowana! Dodatkowo masz zapewnioną pyszną i aromatyczną przekąskę, idealną na kolację w jesienne wieczory. Przyprawami możesz żonglować. Dla mnie to odkrycie ostatnich tygodni. Zapach pieczonych domowych chipsów, plus głęboki i intensywny smak nie mogą się równać z żadną kupowaną wersją. Spróbujcie sami!
niedziela, 25 września 2016
sposoby na jabłka: jogurtowy koktajl i chutney z rodzynkami
Lubię dostawać takie prezenty! Dziesiątki kilogramów jabłek z domowego ogródka to najlepsze co można mi dać ;) Pomijam trudy przetwórstwa i godziny spędzone nad obierkami. Radość z takich zapasów jest nie do podważenia. Od razu wzrasta we mnie aktywność kulinarna, szperam w przepisach i szukam propozycji na wykorzystanie danego produktu. Część ze wspomnianych owoców wyłącznie poddusiłam i zamknęłam w słoikach do wykorzystania w formie dżemu. Część przeznaczyłam na przepisy już mi znane (TU znajdziecie ich spis), a część na nowe i dziś prezentuję właśnie takie. Obydwie propozycje są szybkie (a koktajl nawet ekspresowy!) i bardzo smaczne. Korzystajcie! :)
środa, 21 września 2016
prosta tarta z borówkami
Dziś na słodko! Pewnie większość z Was, tak jak i ja, lubi wyjadać borówki świeże, prosto z miseczki. Tak jest najłatwiej i najszybciej ;) Ale dla tych, którzy chcą czasem postawić na coś innego jest własnie ten przepis. To super prosta i bardzo, bardzo dobra tarta. Zadowoli miłośników deserów, a i tym którzy stawiają na zdrowe propozycje przypadnie do gustu.
Spróbujcie sami!
Dobrego dnia :)
piątek, 16 września 2016
16# buraczkowe piątki! Buraczki pieczone z figami, gorgonzolą i orzechami
Nie nudzi się Wam ten cykl? Bo mi ani trochę! ;) Dzięki niemu szperam z radością w przepisach, dopisuję kolejne punkty na buraczkowej liście. Dzisiejsza propozycja jest wyjątkowo wdzięczna i bardzo apetyczna. Trwa sezon na figi i warto je jeść nie tylko na świeżo lub słodko (swoją drogą TU znajdziecie wszystkie blogowe przepisy).
Dobrego, słonecznego weekendu!
wtorek, 13 września 2016
chleb serowy i masło cukiniowo-bazyliowe
Co powiecie na taki zestaw? Prosty chleb serowy (bez zakwasu) i jeszcze prostsze masełko cukiniowo-bazyliowe. Dla mnie to miła śniadaniowa alternatywa. Tak się ostatnio zastanawiam czy nie zacząć nowego cyklu (oprócz "buraczkowych piątków", na które wciąż mam mnóstwo pomysłów), o śniadaniach właśnie :) Pomyślę, poszukam inspiracji i może zapoczątkuję kolejne cykliczne wpisy - zmotywowałyby i mnie do urozmaicenia porannych posiłków.
Dobrej nocy!
piątek, 9 września 2016
15# buraczkowe piątki! mini tarty z pieczonym buraczkiem, jabłkiem i kozim serem
Ciasto francuskie lubię falami. Ale ma jedną niezaprzeczalną zaletę, której podważyć nie mogę, bez względu na humor - można je kupić po prostu gotowe! :) Wraca więc do łask kiedy zależy mi na czasie. Jak już nie raz wspominałam, pieczonego buraczka mam zawsze w lodówce, jabłka też są stale pod ręką. Kozi to chyba mój ulubiony ser, więc jego zapasów mam również pod dostatkiem. I dzięki temu, w niecałe pół godziny jestem w stanie zrobić naprawdę pyszny obiad, o intrygującym i oryginalnym smaku.
Dobrego weekendu! :)
wtorek, 30 sierpnia 2016
hummus z pieczonym czosnkiem i harrisą
Straciłam głowę dla hummusu. Lubię mieć go zawsze pod ręką! Zapasy ciecierzycy i sezamowej pasty tahini długo nie zalegają w szufladach - wciąż robię różne wersje tej pasty. Znalazłam też sposób na jej podanie. Hummus świetnie smakuje nie tylko z pieczywem (które w nadmiarze bywa niestety zgubne), ale też z grillowanymi warzywami i kilkoma innymi dodatkami. Ten serwowany dzisiaj sam w sobie zawiera aromatyczny pieczony czosnek i ostrą harrisę, co czyni go bardzo wyrazistym.
Szkoda, że już dziś wyjadłam jego końcówkę... Idę grzać blender na kolejne porcje ;)
czwartek, 25 sierpnia 2016
serniczki z owocami sezonowymi
Lato jakby na chwilę wróciło!? Przed nami ostatni weekend "wakacji" i może dobrze byłoby spędzić go gdzieś w plenerze, na przykład na pikniku? Na taką okazję najlepiej nadają się mini serniczki z sezonowymi owocami - kilkanaście minut przygotowań, 3 gryzy każdy :) Rachunek się opłaca, smakują świetnie i równie dobrze się prezentują. A ja znów sobie przypominam pracę z tabletem i tajniki kaligrafii - takie są tego koślawe skutki :)
Słonecznego nadchodzącego weekendu!
piątek, 19 sierpnia 2016
14# buraczkowe piątki! Tarta z botwinką, jabłkami i serami
Uff, była chwila przestoju w piątkowym cyklu... Mam nadzieję, że najdłuższa z możliwych i teraz będzie już tylko lepiej! :) Tym razem postawiłam na uwielbiane przeze mnie tarty. Już raz umieszczałam botwinkę w okrągłej formie (TUTAJ znajdziecie przepis na razową tartę z botwinką, kozim serem i ziarnami) i pamiętam, że bardzo posmakowała mi w tej wersji. Teraz efekt jest odrobinę inny. Tarta jest bardziej delikatna, dzięki obecności jabłka nieco słodkawa, ale jednocześnie wyraźnie wytrawna za sprawą serów. Dla mnie to idealne rozwiązanie na codzienny obiad - mogłabym jeść takie rzeczy na okrągło :)
Dobrego weekendu!
czwartek, 11 sierpnia 2016
żytni chleb na zakwasie i pasty kanapkowe /np. pesto z liści rzodkiewki - nie wyrzucajcie ich! :) /
Jutro rusza długi weekend. A to oznacza trzy szanse na dobre i nieśpieszne śniadanie! Można zrobić na przykład pyszny omlet z piekarnika (klik) albo frittatę ze szpinakiem, pomidorami i kozim serem (klik). Ale można też postawić na domowe wypieki i świeże pasty kanapkowe. Jedna kromka z zielonym pesto z rzodkiewki i jedna (no dobra, dwie!) z delikatną pastą z jajek i łososia. Czekam niecierpliwie na te dni, pewnie nie mniej niż Wy. Życzę Wam więc dobrego i pogodnego wypoczynku :)
czwartek, 4 sierpnia 2016
cytrynowo-orzechowe ciasto z agrestem
Agrest jem bardzo, bardzo rzadko. I w sumie żałuję bo to pyszne owoce, a na dodatek wiążą się ze wspaniałymi wspomnieniami wakacji u babci na Podlasiu. Dlatego w tym roku postanowiłam w końcu wykorzystać agrest w swojej kuchni. Zdecydowałam się upiec ciasto. Delikatna cytrynowa nuta i orzechowy posmak nadają mu zdecydowanego charakteru, a kwaskowatość owoców czyni je lekkim i idealnym na letnie podwieczorki.
Dobrego dnia!
wtorek, 26 lipca 2016
miszmasz!
Znowu uzbierało się trochę materiału z kategorii "miszmasz". Wygląda na to, że dość naturalnie cykl ten zadomowi się na blogu. Dziś znajdziecie migawki z Trójmiasta, stolicy, ale nie tylko :) Jest i architektura i kulinaria i trochę przyrody. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Zapraszam!
piątek, 22 lipca 2016
13# buraczkowe piątki! curry z botwinką i pieczonym bakłażanem
Nigdy nie jadłam różowego curry. Dodatkowo połączenie botwinki z bakłażanem było mi do tej pory obce. Ale ja lubię eksperymentować w kuchni, zwłaszcza jeśli chodzi o ukochane czerwone bulwy będące bohaterem piątkowych wpisów :) Danie ma bardzo ciekawy smak - to miks przypraw i dodatek kokosowego mleka czyni go wyjątkowo głębokim. Dla mnie to zupełna nowość, coś co warto przyrządzić w sezonie dla urozmaicenia codziennego jadłospisu. Wszystkich miłośników botwinki i bakłażanów śmiało zachęcam do wypróbowania tych warzyw przyrządzonych w nietypowy sposób.
Dobrego piątku! Czyżby powoli zaczynał się weekend? ;)
czwartek, 14 lipca 2016
cytrynowa tarta z mango i borówkami
Bardzo lubię cytrynowe tarty. Jedną popisową już nawet mam na koncie (KLIK) - jest gwoździem programu na świątecznych przyjęciach! :) Poniższa to całkiem inna propozycja. Dzięki dodatkom świeżych owoców jest jeszcze bardziej orzeźwiająca i świetnie nadaje się na letni czas. Robi się ją stosunkowo szybko, a zjada jeszcze prędzej ;)
Dobrego dnia, pomimo deszczowej aury za oknem.
piątek, 8 lipca 2016
12# buraczkowe piątki! dekadenckie ciasto z buraków i czekolady
Od dawna planowałam zrobić ciasto czekoladowe z dodatkiem buraków. Nie chciałam uwierzyć opiniom innych jakoby nie czuć było wcale dodanych do środka (i to w niemałej ilości) warzyw. Ale okazuje się, że nie są wyczuwalne zupełnie, choć w moim przypadku to przecież nie najlepiej bo buraki uwielbiam ;) W każdym bądź razie, jeśli ktoś boi się takiego eksperymentu to mogę w 100% zaświadczyć, że to jedno z bardziej czekoladowych ciast jakie jadłam, a różowe bulwy nadają mu "tylko" mięsistości. O aspekcie zdrowotnym i dietetycznym nie wspomnę - 1/3 ciasta stanowią warzywa o bardzo pozytywnym wpływie na nasz organizm. Oczywiście nadal jest to CIASTO (:/) więc jego nadmiar może szkodzić, ale jeśli tylko najdzie Was kiedyś chęć na przyjemnie wilgotny i głęboko czekoladowy deser to nie zapomnijcie zajrzeć do tego przepisu!
Dobrego weekendu :)
wtorek, 5 lipca 2016
krem z pieczonych pomidorów i ciecierzycy
Ostatnimi czasy, dość niezamierzenie, porzuciłam zupy na rzecz sałatek i makaronów. Ale szybko zaczęłam tęsknić! Choć pogoda jest letnia to i tak wraca do mnie myśl o aromatycznych i ciepłych kremach. Nie będę sobie żałować :) Tym razem postawiłam na pieczone warzywa. Pomidory nadają smaku, a ciecierzyca świetnie zagęszcza czyniąc posiłek bardzo sycącym. Zupa robi się sama, a kilka dodatków sprawia, że dobrze zaprezentuje się na każdym, mniejszym lub większym, przyjęciu. Dla mnie to strzał w dziesiątkę. Spróbujcie i Wy :)
czwartek, 30 czerwca 2016
ciastka jaglane z bananem i migdałami
Nie są to typowe ciastka dla łasuchów. Jaglanej bazie słodyczy nadaje wyłącznie banan. Masę przełamują drobno siekane migdały. I to koniec składników :) Tylko 3! Ciastka nie są chrupkie, raczej przyjemnie mięsiste. I chociaż nie myślę o nich na okrągło (jak np. o czekoladowych z chili - KLIK lub owsianych z lawendą - KLIK :), to świadomość tego, że to prawdopodobnie najzdrowsze z ciastek na blogu pozwala mi wracać do tego przepisu dość często. Są bardzo pożywne więc świetnie sprawdzą się w przerwie w pracy lub w podróży.
Dobrego dnia!
piątek, 24 czerwca 2016
11# buraczkowe piątki! różowe pierogi z botwinką i serem
Jedliście kiedyś takie pierogi? Podejrzewam, że większość z Was nie! ;) Ja od kilku sezonów szaleję za pierogami z botwinką. Do tej pory lepiłam "białe", z farszem z różowych łodyżek, łososia i fety (znajdziecie je TU). Od tego roku konkurować będą z nimi te, które już w cieście mają ulubionego buraka. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie kolor na talerzu ma ogromne znaczenie. A ten bardzo, ale to bardzo do mnie przemawia.
Niech żyją buraki! ;)
wtorek, 21 czerwca 2016
pasta z pieczonej papryki, słonecznika i rozmarynu
Już raz prezentowałam Wam pastę z pieczonej papryki (KLIK). Tamta była bogatsza w składniki (m.in.włoskie orzechy czy parmezan), ta natomiast cieszy małą ich ilością, szybkością w wykonaniu i prostym (w dobrym tego słowa znaczeniu!) smakiem. Zadowoli tych, którym znudziły się kanapki z serem i szynką ;) Ucieszy też tych, którzy lubią podawać tego typu smarowidła jako imprezowe przekąski. Dla mnie aromat pieczonych warzyw nie ma sobie równych dlatego ta propozycja często ląduje na naszym stole.
A przepis na bułeczki znajdziecie w niedawnym wpisie z buraczkowymi burgerami (KLIK). Do dzieła! :)
czwartek, 16 czerwca 2016
drożdżowe z rabarbarem i truskawkami
Powiem szczerze. Tego ciasta nie upiekłam sama. Zjadłam natomiast z pięć kawałków i gdyby tylko nie powstrzymywała mnie przyzwoitość pochłonęłabym znacznie więcej! Drożdżowe przygotowała bliska mi Warszawianka, która w tego typu wypiekach nie ma sobie równych. Podzieliła się ze mną przepisem. Tym razem jedynie fotografowałam... i konsumowałam ;) Sezon rabarbarowo-truskawkowy w pełni więc korzystajcie!
Pozdrawiam z deszczowego dziś Gdańska.
piątek, 10 czerwca 2016
10# buraczkowe piątki! pieczone buraki z jeżynami i fetą
Jestem otwarta na coraz to śmielsze połączenia. Może to poniższe nie wydaje się zbyt ekstrawaganckie. Bo z czym burak smakuje lepiej niż z fetą? ;) Ale jeżyny już nie były dla mnie tak oczywistym wyborem. A okazały się strzałem w dziesiątkę! I buraki i jeżyny są słodkie, ale każde na swój sposób - i prawdę powiedziawszy świetnie się uzupełniają. Danie jest zadziwiające w swej prostocie. Tak niewiele potrzeba do dobrego smaku :)
Dobrego piątku i słonecznego, spokojnego weekendu!
wtorek, 7 czerwca 2016
włoska zupa minestrone
Uwielbiam tę zupę. Do jej przyrządzenia wyciągam największy z możliwych garnków! Potem, z niesłabnącą chęcią, jem ją przez kilka dni lub wekuję i wracam do tego smaku za jakiś czas. Udaje mi się w niej przemycić zdrowy, ale jeszcze nie do końca przeze mnie lubiany seler naciowy. Gorąca porcja tego warzywnego dania, posypana parmezanem i zagryzana świeżą bagietką to miód na moje serce :)
Dobrego dnia!
czwartek, 2 czerwca 2016
1... 2... 3! Mrożone ciasto jogurtowo-truskawkowe na spodzie ze słonecznika i daktyli
Tym razem nie zdążyłam przygotować skrótu ostatniego roku blogowania. Próbuję wysupłać czas w codziennych obowiązkach, by móc choć jego odrobinę poświęcić stronie, ale wychodzi różnie :) Przyznam, że nachodzą mnie coraz częściej myśli o zaniechaniu prowadzenia bloga. Ale potem przychodzą urodziny... już trzecie!? Niemal trzysta opublikowanych wpisów, niemało pozytywnego odzewu, doping bliskich. To przecież całkiem sporo, prawda? Tak więc od paru dni znów poszukuję w sobie pokładów kulinarnej energii - mam nadzieję, że ją odnajdę, że wystarczy na dłuższy czas :)
Nie wiem ile urodzin bloga dane mi będzie jeszcze obchodzić, za to widzę, że z roku na rok proponuję Wam coraz to lepsze kąski! :P
Jako że okazja niecodzienna, dziś serwuję naprawdę niesamowite ciasto. Połączenie zdrowego, mrożonego jogurtowo-owocowego musu i aromatycznego, lepkiego spodu na bazie słonecznika. To świetne orzeźwienie na duszne dni. Deser robi się w kwadrans, a przechowywany w zamrażarce wystarcza na bardzo długo.
Sto lat mój blogu! A Wam Czytelnicy dziękuję, że jesteście :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























