Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascarpone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascarpone. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 stycznia 2024

klasyczny tort bezowy na nowy rok

Późno witam się z Wami w tym roku. Za to z zadowoleniem, że blogowa dyscyplina wciąż jest we mnie żywa. I to dyscyplina w dobrym tego słowa znaczeniu - bo ten blog to moja pasja. Wolna od przymusu odnoszenia sukcesu, wzmacniająca mnie, wartościowa sama w sobie. I tak sobie jestem na tej drodze ponad 10 lat. Celu brak. Sama podróż jest frajdą.

A że ponoć w niektórych kręgach słynę z bezowych wypieków, to dziś pozostawiam Wam przepis na bardzo prosty, klasyczny bezowy tort.

I przypomnę, że na blogu znajdziecie już kilka bezowych rarytasów:

1. Tort bezowy z makiem i lemon curd - KLIK 
2. Tort dacquoise z daktylami i orzechami - KLIK
3. Bezy cynamonowo-orzechowe - KLIK

Pięknej zimy Wam życzę! Do usłyszenia. 

czwartek, 23 lipca 2020

najlepszy tort pod słońcem - leśny mech!

Nie jestem fanką tortów i zawsze towarzyszy mi lekki stres gdy zbliża się okazja, na którą tego typu deser przygotować zwyczajnie wypada! Mam już sprawdzone torty bezowe (TUTAJ z makiem i lemon curd, a TUTAJ daktylowo-orzechowy dacquoise) oraz mocno czekoladowy tort z owocami (KLIK), ale najchętniej sięgam po poniższy przepis na bardzo efektowny i świetny w smaku "leśny mech". Przepadają za nim dzieci oraz dorośli, urzeka kolorem i smakiem, a najlepiej prezentuje się w plenerze! Musicie koniecznie go przygotować!

piątek, 6 września 2019

sernik bardzo jagodowy

Może ktoś w Was pokusi się o ten sernik w najbliższych dniach? Bardzo, bardzo jagodowy! I szybki w wykonaniu. Moim gościom wyjątkowo smakował i czuję, że będę go jeszcze w tym roku powtarzać.

Dobrego weekendu i do spisania!

sobota, 6 kwietnia 2019

sernik z musem malinowym na spodzie brownie

Dzisiejsze ciasto to jeszcze zeszłoroczne wspomnienie :) Jestem już po 3 miesiącach restrykcyjnej diety eliminującej gluten, nabiał, jajka oraz niektóre orzechy. Część z tych produktów będę powoli z powrotem wprowadzała do codziennego menu, do części (np.glutenu i mleka krowiego) wolałabym wracać naprawdę okazjonalnie, wyłącznie od święta. Na przykład na Wielkanoc chętnie "zgrzeszę" dla poniższego sernika ;) To jeden z lepszych jakie jadłam. Zmniejszyłam tylko ilość cukru w stosunku do oryginalnego przepisu, a i tak jest naprawdę słodki. A przy tym wygląda prze-pięk-nie! 

Dobrego weekendu :)

sobota, 15 grudnia 2018

brownie z masłem orzechowym

Temat brownie wraca do mnie jak bumerang. Bardzo lubię to ciasto, ale udało mi się jeść zarówno pyszne egzemplarze, jak i te które totalnie mnie zawiodły więc do realizacji każdego kolejnego przepisu podchodzę zawsze z lekką dozą nieufności. To brownie odbiega od tych, które znałam dotychczas. Spód jest bardzo zwarty, krem odrobinę lżejszy choć całość generalnie sprawia wrażenie "ciężkiego", ale to bardziej przez głębię smaku. To jest według mnie bardzo świąteczne ciasto więc bardzo Wam je polecam! :)

Dobrego weekendu!

           

sobota, 8 września 2018

tort dacquoise

Tak się złożyło, że organizowałam na przestrzeni ostatnich kilku tygodni sporo rodzinnych oraz towarzyskich spotkań. W związku z tym nikłe (ale zawsze jakieś!:)) zapasy przepisów do opublikowania na blogu obfitują głównie w deserowe wypieki... Nie są to rzeczy najzdrowsze, ale umówmy się, raz na jakiś czas można sobie na taką rozpustę pozwolić :) Do totalnie słodkich i przez to naprawdę okazjonalnych tortów należy poniższy, dacquoise. Beza plus krem śmietanowo-kajmakowo-orzechowo-daktylowy to kaloryczna bomba, ale jestem przekonana, że niewielu z Was odmówiłoby od święta takiej przyjemności do małej czarnej kawy ;) W mojej rodzinie wejdzie na pewno do grona tych ulubionych. 

Skusicie się? :)

czwartek, 15 czerwca 2017

tarta z masłem orzechowym i borówkami

To dość nietypowa tarta i smakuje zupełnie inaczej niż można by się spodziewać.Przede wszystkim nie jest słodka! Lekko "szorstki" smak masła orzechowego dobrze komponuje się ze świeżymi, orzeźwiającymi borówkami. Połączenie naprawdę warte wypróbowania. Moim gościom deser przypadł do gustu i zapewne jeszcze nie raz wrócę do tego przepisu.

Może ktoś z Was pokusi się o wykonanie tej tarty w ramach świątecznego dnia? :) 
Miłego wypoczynku!

czwartek, 27 października 2016

sernik dyniowy z korzenną nutą

To trzeci sernik, który zamieszczam na blogu. Jest zupełnie inny od chałwowego (KLIK) oraz tego z masłem orzechowym i solonym karmelem (KLIK). To trochę "cięższy" i bardzo jesienny przepis, który polubią fani korzennych smaków. Dynia jest tu mało wyczuwalna - po prostu nadaje koloru i podkreśla słodycz, a dzięki jej obecności wypiek jest odrobinę zdrowszy.
Ja się ostatnio w sernikach rozlubowałam i mam ochotę na inne wariacje więc wypatrujcie kolejnych propozycji :) 
P.S. Już jutro piątek! Dobrego weekendu.

poniedziałek, 9 maja 2016

tiramisu rabarbarowe z chałwą

Nie wiem, czy to dobry pomysł raczyć Was dzisiaj takim przepisem... Biorę pod uwagę fakt, że nawet, gdybyście w tej chwili wzięli się za jego realizację, to na konsumpcję macie szansę dopiero jutro. Nijak więc może stanowić pociechę na poniedziałkową chandrę ;) Jednak zaryzykuję! Może ktoś z Was miewa akurat gorszy nastrój we wtorki :P 
Nigdy nie byłam wielką fanką tiramisu (dopiero od niedawna częściej daję się na nie skusić) i ogólnie rzecz biorąc bardziej cenię sobie tradycyjną wersję, ale zupełnie nie żałuję, że skusiłam się na tą. Uwielbiam rabarbar, przepadam też za chałwą. Jedyne co budziło moją wątpliwość to nuta pomarańczy (nie żebym ich nie lubiła, ale preferują je jadane osobno, bez dodatków), ale okazało się, że zgrywa się świetnie z resztą składników. To deser dość ekstrawagancki, na wyjątkowe okazje. Ale takie łatwo sobie przecież ustanowić, prawda? ;)

Miłego dnia! 

środa, 27 stycznia 2016

tarta z łososiem i pomidorkami koktajlowymi

Tę tartę robiłam już wielokrotnie i w sumie nie wiem dlaczego tak długo czekała na publikację na blogu. Wśród najbliższych cieszy się naprawdę dużym powodzeniem i często zamawiana jest na towarzyskie spotkania. Jeśli tylko, tak jak ja, przepadacie za taką formą posiłku, kombinację mascarpone, łososia i pomidorków polecam z zamkniętymi oczami. Na tarty mam zawsze ogromny apetyt - w najbliższym czasie możecie spodziewać się kolejnych przepisów :)

Dobrego wieczoru! 


wtorek, 2 czerwca 2015

mój blogu - sto lat po raz drugi! :)

Ani się obejrzałam, a już mijają drugie urodziny strony. 24 miesiące intensywnego gotowania i dzielenia się tym z Wami to już nie lada okres. Ale na przyjemnościach czas mija zazwyczaj szybko i błogo - pozostaje mi mieć nadzieję, że przede mną kolejne, długie lata blogowej twórczości :) Tego sobie życzę!

Dziś dziękuję przede wszystkim Czytelnikom. Swą wdzięczność wyrażam przepisem na pierwszy w życiu domowy tort. PRZECZEKOLADOWY, PRZEOWOCOWY i NAJBARDZIEJ SYTY deser jaki kiedykolwiek wyszedł spod moich rąk! :D Podejmiecie wyzwanie i zmierzycie się z nim w swoich kuchniach? ;)  

Ale zanim przepis to bardzo krótkie podsumowanie minionego roku. Zapraszam!

sobota, 25 kwietnia 2015

plany na weekend!

Nadszedł upragniony i długo wyczekiwany weekend! :) Czas na słoneczne spacery, niespieszne gotowanie i polegiwanie w łóżku z lekturą. Na najbliższe dni polecam Wam pyszną i sycącą zapiekankę ziemniaczaną oraz książkę Fannie Flag "Smażone zielone pomidory". To sięgająca lat 30. XX wieku wielobarwna opowieść o amerykańskim społeczeństwie, przyjaźniach i dramatach z wątkami kulinarnymi w tle. Warto dać się wciągnąć w te historie! 

Spokojnego i radosnego weekendu :)

sobota, 18 października 2014

delikatny deser z bakaliami

Zazwyczaj mało eksperymentuję z deserami, wciąż nie czuję się pewnie w dobieraniu słodkich składników. Ale tym razem zaryzykowałam i całkiem się to opłaciło! Poniżej przedstawiam delikatny deser na bazie mascarpone i bakalii. Jest prosty w wykonaniu i mniemam, że całkiem zdrowy ;) Przypadł też do gustu Naczelnej Magazynu Obsesje, umieściła go w najnowszym numerze e-czasopisma - zajrzyjcie do niego w wolnej chwili (oprócz mojego przepisu znajdziecie TU trochę różnorakiej lektury o szczęściu).

P.S. Wszystkim życzę dobrego weekendu, a przy okazji serdecznie pozdrawiam Czytelniczki bloga - konstruktorki z jednej z trójmiejskich pracowni. Dziewczyny, dziękuję Wam za wizyty na stronie i mierzenie się z prezentowanymi daniami! :)


piątek, 4 kwietnia 2014

czekoladowe kuleczki z suszoną śliwką

Trochę mi wstyd... mam półroczne opóźnienie w przygotowaniu tego deseru! Dłużej już nie mogłam zwlekać i w końcu zrealizowałam podarowaną mi we wrześniu recepturę (pamiętacie solniczkową jesienną wymianę tajemniczych kopert z przepisami? klik). Śliwkowe kulki naprawdę mi posmakowały (choć przyznam, że miałam obawy, bo samych śliwek w czekoladzie nigdy nie lubiłam) i jestem bardzo ciekawa, kto przygotował dla mnie instrukcję ich wykonania. Wam też polecam spróbować - formowanie tych trufli było jednym z bardziej przyjemnych i relaksujących czynności w kuchni. A jeszcze milej było jeść i móc się dzielić z innymi!

sobota, 23 listopada 2013

faszerowane muszle makaronowe!

Faszerowanie makaronu nie należy do najłatwiejszych i najszybszych czynności jakie wykonuję w kuchni, za to kolacja składająca się z różnych rodzajów nadziewanych muszli skutecznie rekompensuje poniesiony trud! To naprawdę świetny pomysł na spędzenie czasu przy stole z bliskimi. Można swobodnie żonglować między wersjami, a to sprawia, że posiłek staje się dostosowany do indywidualnych preferencji, nieśpieszny i bardzo sycący. Dodatkowo ilość dokładek jest praktycznie nieskończona, co w mojej rodzinie jest w cenie! Polecam zaopatrzyć się w taki makaron (włoska nazwa: conchiglioni) przy pierwszej nadarzającej się okazji - jego wykorzystanie na pewno będzie się wiązało z dobrymi wspomnieniami. Moje są na tyle silne i pozytywne, że już planuję kolejną odsłonę tych pyszności!

niedziela, 23 czerwca 2013

malinowa tarta

Kiedy w życiu mojej Rodziny lub Przyjaciół dzieje się coś szczególnego, lubię to uczcić. Kulinarne prezenty wychodzą mi najlepiej , więc zazwyczaj wybieram właśnie taką formę gratulacji. Dziś prezentuję tartę, która stała się słodkim ukoronowaniem wielomiesięcznej nauki mojej bliskiej koleżanki do uprawnień zawodowych. A że sezon na maliny trwa, bardzo zachęcam do spróbowania tego deseru!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...