poniedziałek, 9 grudnia 2013

tarta migdałowa z masą cytrynową

Dziś mija tydzień odkąd skończyły się moje zmagania z przygotowaniami do uprawnień zawodowych. Ostatnie miesiące minęły gównie pod znakiem nauki, ale również intensywnych planów na to, co zrobię "po egzaminach" (zdanych czy nie, ważne że po!). Lista rzeczy rosła tygodniami wraz ze stosami ustaw i rozporządzeń do przerobienia. Teraz, gdy jest już naprawdę po wszystkim, z radością zrealizowałam pozycję nr 1 z jedzeniowej części powyższego spisu i w ramach prezentu za otrzymany tytuł upiekłam najlepszą pod słońcem tartę cytrynową. Wspaniale jest móc wrócić do kuchni z głową wolną od przepisów prawnych, za to pełną tych kulinarnych! Poniższe ciasto nie mogło lepiej uczcić powrotu w kuchenne progi. Dodatkowo, w ten zupełnie już zimowy weekend, migdałowo-cytrynowa tarta pysznie, choć i nostalgicznie, przypomniała mi o lecie, które w tym roku przemknęło zdecydowanie za szybko...



tarta migdałowa z masą cytrynową
(przepis z magazynu KUCHNIA)


składniki:
(forma o średnicy 24cm)

ciasto
- 60g całych migdałów (ze skórką)
- 3/4 szklanki mąki pszennej
- 1/4 szklanki drobnego cukru lub cukru pudru
- szczypta soli
- 50g zimnego masła
- 1-2 żółtka
- 3-4 łyżki oliwy (dodaję oleju z orzechów włoskich/laskowych)

masa
- 3 spore cytryny
- 3/4 szklanki cukru
- 2 łyżeczki mąki kukurydzianej
- 2 jajka
- 2 żółtka
- 50g masła
- 2 łyżki oliwy (lub oleju którego użyliśmy do ciasta)


1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Migdały rozsypujemy na blasze i pieczemy ok.5 minut uważając, aby się nie przypaliły. Orzechy wyjmujemy i studzimy. W międzyczasie przesiewamy mąkę do średniej miski, dodajemy cukier i sól. Ostygnięte migdały mielimy na pył w blenderze i łączymy z resztą sypkich składników. Do miski wrzucamy również kawałki zimnego masła i rozcieramy całość na kruszonkę. Dodajemy żółtka (zazwyczaj dodaję 1) i oliwę, zagniatamy. Ciastem wylepiamy formę (pamiętając o dość wysokich brzegach), przykrywamy ją pergaminem i schładzamy minimum godzinę.  

2. Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni. Ciasto wyłożone pergaminem obciążamy i pieczemy 10 minut "na biało". Po upływie tego czasu usuwamy obciążniki oraz papier i dopiekamy spód tarty ok.5 minut. Formę wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy do ostygnięcia.

3. W międzyczasie przygotowujemy masę. Cytryny szorujemy i parzymy wrzątkiem. Z jednego owocu ścieramy skórkę, a z wszystkich trzech wyciskamy sok (powinno wyjść ok. 200ml). Sok i skórkę miksujemy z cukrem, mąką kukurydzianą, jajkami i żółtkami. Gładką masę podgrzewamy w małym garnuszku i gotujemy 2-3 minuty ciągle mieszając (inaczej krem się zwarzy). Cytrynowy krem zdejmujemy z ognia i dodajemy do niego pokrojone w kosteczkę masło - mieszamy, aż do połączenia. Na koniec wlewamy oliwę i mieszamy całość na jednolitą masę. 

4. Cytrynowe nadzienie wylewamy na wystudzony spód, dekorujemy ciasto według uznania wciskając delikatnie elementy dekoracji w masę. Gdy tarta zupełnie ostygnie przykrywamy ją folią i schładzamy (najlepiej całą noc). Podajemy na zimno.


Smacznego! 

P.S. Pół roku temu obiecałam sobie, że za otrzymane uprawnienia architektoniczne upiekę najbardziej wymyślny tort... Hasło to rzuciłam trochę bezmyślnie, bo przecież nie lubię tortów! Natomiast o tej tarcie marzyłam tygodniami. Wiem też, że nie ja jedyna tak bardzo za nią przepadam. Przepis dedykuję więc również Kice - mojej najukochańszej siostrze!

8 komentarzy:

  1. best of the best! want to try it now!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. it's so easy to do - try it necessairly! :)

      Usuń
  2. Orzeźwiające to cytrynkowo-migdałowe ciasto! Rozkosz w ustach!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, ten przepis jest bardzo orzeźwiający! Jeszcze parę lat temu nie posądzałabym się o taką miłość do cytrusowych deserów (zresztą aromatu pomarańczy w ciastach nadal nie lubię), a dziś zajadam się słodko-kwaśną tartą z największą radością :)

      Usuń
  3. Pyszna jest :) Mistrzyni tarty, chylę czoła! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ;) cieszę się, że tarta smakuje! u nas już na dobre zagościła w domowym słodkim menu :)

      Usuń
  4. zjadłem z ogromnym smakiem, spróbuję przeforsować aby pojawiała się i u nas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki, żeby Ola nie kazała się długo prosić! ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...