poniedziałek, 8 września 2014

spaghetti z mięsnymi klopsikami i grillowanymi warzywami

Coraz częściej moje myśli biegną ku rozgrzewającemu jedzeniu. Mam ogromną ochotę na gorące zupy czy sycące makarony z sosami. Powoli moja kuchnia przestawia się na tryb jesienny. Na początku września, specjalnie dla Magazynu Obsesje (klik), przygotowałam poniższe spaghetti - jego smak jest idealny na zbliżające się, coraz krótsze wieczory. Wegetarianie mogą spokojnie zaserwować sobie wersję makaronu z samymi grillowanymi warzywami i pomidorowym sosem. Ale przede wszystkim polecam pełną wersję dania - mięsne klopsiki są bardzo smaczne i pożywne.

Dobrego początku tygodnia :)

czwartek, 4 września 2014

krucha tarta z węgierkami i orzechami laskowymi

Cieszę się z każdego kolejnego słonecznego i ciepłego dnia, ale nie ukrywam, że czekam też na nostalgiczną jesień, której przyjście od lat uwielbiam obserwować. W tym roku obiecałam sobie uwiecznić jej zalążki, może nawet na zwyczajnej kliszy... Mam nadzieję, że mi się uda. Tymczasem, z początkiem miesiąca objadam się węgierkami i w końcu przyrządziłam swoją ulubioną wrześniową tartę, którą pałaszowałam w sezonie jeszcze przed założeniem bloga! Nigdy nie byłam wielką miłośniczką śliwek, ale dziś już muszę przyznać, że pretendują one do ścisłego grona moich najsmaczniejszych owoców. A już na pewno są najbardziej fotogeniczne! :)

P.S. Inne ciasto z wykorzystaniem śliwek możecie znaleźć TUTAJ. A troszkę odmienną propozycję jesiennej tarty, tym razem z jabłkami i pistacjami, znajdziecie pod TYM adresem.

Dobrego, spokojnego czwartku!

poniedziałek, 1 września 2014

I po wakacjach... więc na pocieszenie: grillowany kurczak, pieczone frytki z batatów i chutney ananasowo-kolendrowy!

Ostatni weekend wakacji (tych przysłowiowych, bo przecież lato jeszcze trwa, a lipiec i sierpień już dawno nie są dla nas czasem wolnym, tylko normalnymi miesiącami pracy) spędziliśmy totalnie beztrosko. Całą, bardzo zresztą słoneczną i ciepłą sobotę spacerowaliśmy po Toruniu (relacja wkrótce - mam Wam do polecenia kilka naprawdę fajnych miejsc!), niedziela natomiast była dniem radosnej krzątaniny w kuchni. Powstało kilka nowych dań, którymi dzielić się będę z Wami w kolejnych wpisach. Wrześniową blogową aktywność zacznę od przepisu na tego kurczaka - palce lizać! :)



czwartek, 28 sierpnia 2014

ryżowe placki z łososiem i szpinakiem podane z sosem czosnkowo-cytrynowym

Lubię ryż, łososia, szpinak, jogurt, czosnek, cytrynę i szczypiorek... I to bardzo! :) Dlatego poniższe placki są dla mnie strzałem w dziesiątkę i super alternatywą dla tart, makaronów, czy ziemniaczanych zapiekanek. Przypadły też do gustu mojemu Mężowi (któremu przy okazji dziękuję za pomoc przy zdjęciu!) - a to oznacza, że nawet bezmięsny obiad, może być posiłkiem pożywnym i smacznym ;) Yeah!

Słonecznego dnia!


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

fotowspomnienia ze słonecznej Grecji i przepis na prosty domowy ser jogurtowy

U schyłku lata zaczyna brakować pogody, więc postanowiłam podzielić się z Wami jej pełnią w fotorelacji z czerwcowego wypadu do Grecji. W tym kraju byłam po raz pierwszy i mam nadzieję, że nie ostatni! I choć nie była to wyprawa kulinarna, wróciłam pełna pozytywnej energii i wspomnień kolorowych widoków. Dziś chętnie stanęłabym w bijącym ciepłem słońcu, zmrużyłabym oczy w kontrastowym świetle, zerwałabym owoce prosto z drzewa i kupiła przesłodką baklavę w lokalnej cukierni. Ale z racji tego, że to kompletnie niemożliwe ratuję się choć obrazkami i domowym serkiem z greckiego jogurtu, na który przepis podaję na końcu wpisu. Robi się sam przez 5 dni (!!!), a smakuje najpyszniej i najnaturalniej w świecie :)

Miłego oglądania i dobrego początku tygodnia!

czwartek, 21 sierpnia 2014

czekoladowe ciastka z chilli

Druga edycja Restaurant Day była bardzo udana! Na razie regeneruję siły i wkrótce przedstawię Wam obszerną fotorelację, tymczasem spieszę z przepisem na mocno czekoladowe ciastka z nutą szczypiącego i rozgrzewającego chilli. Koniecznie spróbujcie je upiec - są bardzo proste w wykonaniu i smakują naprawdę pysznie!

Dobrego dnia :)

sobota, 16 sierpnia 2014

pozdrowienia z kuchni! :)

Wpadam tu dziś na moment - wszystkie poniższe sprzęty już się grzeją na jutrzejszy Restaurant Day! Przybywajcie :) Wszystko dla Was! A to jedynie 1/4 całego menu - Dziewczyny też już od dawna pracują w swoich kuchniach. Wracam do pichcenia, a Wam życzę spokojnej soboty. Do zobaczenia jutro :)))


czwartek, 14 sierpnia 2014

sałatka z grillowanym melonem

Choć ranki i wieczory są już coraz chłodniejsze, a okres wakacyjny chyli się ku końcowi, staram się zatrzymać w domu jak najwięcej letniej atmosfery i w porze obiadowej wciąż serwuję szybkie i lekkie sałatki. Ta poniższa skradła moje serce. Może i ser pleśniowy nie jest dietetyczny, za to z aromatyczną suszoną szynką i zdrowym grillowanym melonem komponuje się znakomicie. Naprawdę warto skusić się na to danie! 

P.S. Odliczanie do Restaurant Day trwa - zostały już tylko 3 dni! Życzę Wam miłego długiego weekendu - mój będzie całkowicie spędzony w kuchni ;) Jeszcze raz serdecznie zapraszam na kosztowanie efektów naszej pracy. Mam nadzieję, że do zobaczenia w niedzielę na Ogarnej!

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Restaurant Day - edycja druga!

Tak jak obiecałam, dziś zapowiedź wydarzenia, które już za niecały tydzień – a mianowicie druga edycja międzynarodowego Restaurant Day i naszej babskiej restauracji na świeżym powietrzu „Mi smakuje”. Mam nadzieję, że tym, którzy uczestniczyli w poprzedniej inicjatywie ponownie dopiszą apetyty, a Ci, którzy nie mogli być z nami w maju nadrobią obecnością w najbliższych dniach. Poniżej uchylam rąbka organizatorskiej tajemnicy i serdecznie zapraszam! Odliczanie trwa :)

czwartek, 7 sierpnia 2014

caldo verde, czyli portugalska zupa z jarmużem

Ostatnio robiłam porządki w zdjęciach z wakacji - z tych dotychczas najpiękniejszych, bo lizbońskich. I znów naszła mnie ochota na jakieś tradycyjne portugalskie danie. Zmierzyłam się więc po raz pierwszy z jarmużem (bardzo się cieszę, że zaczyna być coraz bardziej popularny i pojawia się choćby w sieciowych marketach) i przygotowałam caldo verde, czyli typową zupę serwowaną w zachodniej części Półwyspu Iberyjskiego. Danie lekko przypomina polski kapuśniak (choć za tą zupą nigdy za bardzo nie przepadałam), ale przełamane aromatem kiełbaski i pomidorów nabiera trochę innego wyrazu. Jest pyszne!

Gdybyście mieli chęć również na portugalski deser, zajrzyjcie TUTAJ - już kiedyś prezentowałam ekspresowe kremowe babeczki wg lizbońskiej receptury .

A w najbliższy weekend pospieszę z zapowiedzią kolejnej edycji Restaurant Day - to już niedługo, bo 17 sierpnia! Wyczekujcie bliższych informacji i rezerwujcie sobie niedzielne popołudnie na wizytę na gdańskim Głównym Mieście.

sobota, 2 sierpnia 2014

ziołowa ciabatta i serowy omlet z pomidorkami

Dawno nie prezentowałam niczego typowo śniadaniowego. I w sumie w dziedzinie wymyślnych śniadań nadal nie mam jeszcze zbyt wiele do powiedzenia. Natomiast te przepisy zdecydowanie dołączyły do grona ulubionych porannych dań - ciabatta jest prosta i dość szybka, a omlet pyszny i ekspresowy. Na pewno pokuszę się też o inne ciabattowe i omletowe wariacje, bazę już mam! Będę się z Wami w przyszłości dzielić kolejnymi eksperymentami.

Spokojnego weekendu :)

poniedziałek, 28 lipca 2014

kruche ciasto z nektarynkami

Lubię proste przepisy, a ten jest najłatwiejszy pod słońcem! W końcu spróbowałam też pieczonych nektarynek - zawsze zjadałam te owoce na surowo - im bardziej zimne i chrupiące, tym lepsze! :) Ale przekonałam się do ich przetwarzania i poniższe ciasto stało się dla mnie kwintesencją lata, smakiem tegorocznych wakacji. Proste jest piękne!

Dobrego poniedziałku - niech będzie początkiem udanego tygodnia :) 

piątek, 25 lipca 2014

trudno opisać to słowami...

Nie sądzę, że mogłam trafić lepiej. Wychowując się na Mazurach zyskałam więcej, niż mogłabym kiedykolwiek przypuszczać. Czuję to zwłaszcza teraz, zaglądając tam jedynie raz na jakiś czas, zdecydowanie za rzadko... Uwielbiam te miejsca, te lasy, rodzinne grzybobrania. Mój dom, moje miasto, moich bliskich, spokojniejszy rytm. Tęsknię za tym wszystkim w zgiełku codziennych trójmiejskich obowiązków. I choć na pomorzu radzę sobie całkiem dzielnie, sercem i akcentem (;)) wciąż jestem w tej zielonej krainie. Tyle pięknych wspomnień jest z nią związanych...

Trochę się rozczuliłam, a przecież miałam tylko podać przepis na makaron z kurkami, własnoręcznie zebranymi w czasie ostatniej wizyty w domu ;) A więc podaję, wraz z porcją leśnych zdjęć. I życzę spokojnego piątku oraz słonecznego weekendu!

wtorek, 22 lipca 2014

deser jogurtowy z mango

Dziś, wraz z Magazynem Obsesje, serwuję prosty i lekki deser. Mam nadzieję, że Wam się spodoba! Owoce w składzie można zmieniać dowolnie - wersja z truskawkami, malinami czy jagodami też jest pyszna.

Dobrego, spokojnego wtorku :)


piątek, 18 lipca 2014

pizza z ratatouille, oliwkami i suszoną szynką

Kamień do pieczenia pizzy to zdecydowany hit kulinarny ostatnich miesięcy :) Zaraziliśmy nim już znaczną część naszych znajomych - niedługo będą go mieli już pewnie wszyscy! I dobrze, bo włoski przysmak z kamienia jest nieporównywalnie lepszy w stosunku do tego z blachy. Kto nie próbował, niech się przekona! Szczerze mówiąc to u nas pizza gości aż za często, ale przymykam na to lekko oko, starając się komponować wersje w miarę zdrowe i wartościowe. Myślę, że ta poniższa propozycja właśnie taka jest.

Dobrego weekendu! :)

wtorek, 15 lipca 2014

owoce z sosem miętowo-bazyliowym

Na szczęście pogoda się poprawia i znów można cieszyć się z lekkich, orzeźwiających przekąsek i drugich śniadań. Ostatnio kupuję bardzo dużo nektarynek, łapię też ostatnie truskawki! Owoce najczęściej jem bez dodatków, ale czasami przygotowuję do nich zielony, słodkawo-kwaśny sos. I dziś prosty przepis właśnie na niego :) Dobrego dnia!

sobota, 12 lipca 2014

pierogi z botwinką, łososiem i fetą

Ostatnio wiele rzeczy w kuchni robię po raz pierwszy. Pierwsze risotto, pierwsza kaczka, a teraz pierwsze pierogi. Przede mną pierwszy sernik, pierwsze lody i pierwsze pieczenie kurczaka w całości :))) Co chwila dopisuję jakieś "nowinki" do swojej blogowej listy - będę je powoli realizować, przetykając menu sprawdzonymi pozycjami. Wiem, że do pierogów z botwinką i łososiem wrócę nie raz - to dla mnie idealne połączenie smaków! A i samo lepienie sprawia mi dużo frajdy. Szczerze mówiąc zawsze uważałam pierogi za pracochłonne i trudne danie, ale przekonałam się że to nieprawda! Sprawdźcie i Wy jaka to prosta sprawa :)


środa, 9 lipca 2014

cytrynowe risotto z łososiem i krewetkami

Nazbierało mi się ostatnio kilka kartoników specjalnego ryżu, ale wcale się tym nie martwię. W zeszły weekend, po raz pierwszy, zrobiłam domowe risotto - dziś dopiero środa, a ja je przyrządziłam już nie raz. Pokochałam to danie!!! Mam ogromną chęć na inne kombinacje, nie ubolewam więc nad zapasami głównego składnika. Spodziewajcie się w przyszłości kolejnych propozycji, tymczasem dziś serwuję wersję cytrynową - zerknijcie jak wyszła!
Podaje ją i Magazyn Obsesje, warto zajrzeć na jego łamy - klik.

A w następnym wpisie zaprezentuję Wam w końcu pierogi z botwinką - zaraz po risotto to hit moich ostatnich kulinarnych poczynań! :)

niedziela, 6 lipca 2014

dżem truskawkowo-malinowy z różaną nutą

W tym roku jem wyjątkowo dużo truskawek, choć nie są to moje ulubione owoce. Pochłaniam je prosto z kobiałki, bo nie przepadam za ich modyfikowanymi formami. Zwłaszcza nigdy zbytnio nie lubowałam się w truskawkowych dżemach, ale w końcu postanowiłam dać szansę własnym, domowym przetworowym możliwościom i pozamykałam słodkie owoce w słoiczkach - w sam raz na zimowe wieczory. Na przełamanie smaku dodałam trochę malin i odrobinę wody różanej, która od kilku miesięcy wołała o użycie. No to się doczekała! ;)

czwartek, 3 lipca 2014

z pyszną wizytą na zamku w Malborku

O Malborku mogłabym pisać dużo. Zaraz po Ełku to moje drugie miasto lat dziecięcych. To w nim wychowywał się mój Tata, to do niego wciąż wracam odwiedzając Babcię. To tu latami spędzałam swoje szkolne wakacje. Do dziś wspominam nieistniejący już ryneczek u podnóża zamku, śmietankowe lody z wiśniami i gęstą polewą czekoladową z budki obok babcinego bloku, spacery z psem i wieczory spędzone na skrzypiącej huśtawce. Jako nastolatka włóczyłam się z przyjaciółmi po zabytkowych terenach, a na studiach rysowałam rzuty krzyżackiej twierdzy próbując odtworzyć szlaki wędrówek w cieniu murów. 
Mam sentyment do tego niewielkiego miasta!

Przywiązanie wzrosło jeszcze bardziej po ostatniej słonecznej wizycie, przepysznym popołudniu spędzonym na zamku w doborowym towarzystwie. Koniecznie zerknijcie na fotorelację! :)

niedziela, 29 czerwca 2014

czarnuszkowy chleb na zakwasie i pasta buraczkowo-marchwiowa

Jak już kiedyś wspominałam, inspirację do gotowania czerpię również z innych blogów kulinarnych. Mam już kilka ulubionych (ich spis możecie zobaczyć na dole paska zadań znajdującego się w prawej części mojej strony), z których dania zawsze mi wychodzą i smakują. Dziś dzielę się dwoma przepisami zaprzyjaźnionej trójmiejskiej blogerki Oli. 
Wciąż przede mną realizacja świetnych mięsnych propozycji ze stolika w kropki - na razie, na zachętę, wystartowałam z pysznym chlebem na zakwasie (który zresztą dostałam od samej autorki przepisów) oraz pastą z buraków i marchwi.

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Kaczka na Dzień Taty!

Dziś dzień szczególny! Na tę specjalną okazję przygotowałam więc kaczkę. Po raz pierwszy samodzielnie - do tej pory tylko przyglądałam się jak przyrządzał ją mój Tata, wielki miłośnik kaczego mięsa :) Sama zdecydowałam się ją podać z pigwą, orzechami i korzennymi przyprawami, a nie z jabłkami, jak zwykło się jeść w moim domu. Wyszło bardzo smacznie i aromatycznie.

Wszystkim Tatom życzę dziś pięknego dnia. Moi są daleko, ale mam nadzieję, że już wkrótce spotkamy się by uczcić Ich święto - może właśnie przy kaczce? :)

wtorek, 17 czerwca 2014

urodzinowe woreczki mają już nowych właścicieli!

Nie nadaję się do rozstrzygania konkursów... kompletnie nie umiem typować osób, które powinny (bądź nie) zostać wyróżnione. Popadam ze skrajności w skrajność - od radości z organizacji, po stres z wyborem nagrodzonych. Ale jak się powiedziało "a"...
Do kogo trafią woreczki? Jedno jest pewnie - do najlepszych Czytelników pod słońcem! Zobaczcie co to za jedni :)  


niedziela, 15 czerwca 2014

ciasteczka cytrynowe z polentą i żurawiną

Są takie produkty, które kupuję pod wpływem impulsu. Zalegają potem miesiącami w kuchennych szufladach i ciężko znaleźć mi dla nich zastosowanie, pomimo że pierwotnie miałam milion pomysłów! :) Taką rzeczą jest np. polenta, której nigdy nie używałam, a o której słyszałam już wielokrotnie. Postanowiłam w końcu zmierzyć się z tą kaszką kukurydzianą i wyczarować z niej pyszne ciastka. Może nie wyglądają nad wyraz atrakcyjnie, ale smakują świetnie! A kolejną porcję polenty mam plan przyrządzić na wytrawnie - może macie jakieś pomysły na taką wersję?

Dobrego dnia! Do Gdańska szczęśliwie znów zawitało słońce.



czwartek, 12 czerwca 2014

czosnek w oliwie, z rozmarynem i pieprzem

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię czosnek :) Staram się zawsze mieć główkę w zapasie, używam go do większości obiadowych dań. Tym razem postanowiłam zamknąć ząbki w słoiczku wraz z oliwą i aromatycznymi przyprawami - wyszło intensywnie i pysznie. Tak niewiele trzeba do uzyskania super efektu - mała rzecz, a cieszy!

Przy okazji przypominam Wam o urodzinowym konkursie. Zostało już tylko kilka dni, a jest o co powalczyć :) Spróbujcie swoich sił - zasady TUTAJ.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

razowa tarta z botwinką, kozim serem i ziarnami

Ostatnio publikuję dużo tart, ale tak się składa, że naprawdę bardzo za nimi przepadam! Są dla mnie świetnym sposobem na obiad i przekąskę w pracy. A że zawsze chciałam zrobić wersję z botwinką, przyszedł czas na realizację planów. W osiedlowym warzywniaku półki uginają się od różowych łodyg i tak sobie myślę, czy póki sezon trwa, nie powinnam zabrać się za pierogi z ich użyciem... o nich też myślę od dawna!

Czytelnicy Magazynu Obsesje już od paru dni mogą testować mój przepis:
Przetestujcie i Wy!

piątek, 6 czerwca 2014

Bali Cafe i chińskie pierożki Dim Sum

Nie przepadam za jedzeniem w centrach handlowych. W sumie to za łagodnie powiedziane - wręcz bardzo tego nie lubię. Ale że głodna robię się co chwilę, czasem i w takich miejscach przychodzi mi coś przekąsić! Wtedy wybieram mniej pospolite punkty gastronomiczne, choćby taki Dim Sum House, który zainspirował mnie do przyrządzenia swoich własnych chińskich pierożków i zasilenia blogowej zakładki "dania z pary", która jest w dość opłakanym stanie... pomimo, że parowar w zasadzie nie znika z mojego kuchennego blatu to okazuje się, że wciąż męczę w nim jedynie tę faszerowaną paprykę (klik) - czas to zmienić! :)

poniedziałek, 2 czerwca 2014

mój blogu - sto lat!!!

Dziś mija rok odkąd założyłam tę stronę... i choć jest w moim życiu parę rzeczy, bez których znacznie trudniej byłoby mi wyobrazić sobie codzienność, blog to jedna z tych dziedzin, o którą chcę dbać każdego dnia, jak najdłużej!
Dziś przede wszystkim dziękuję Wam. Za sympatię, pozytywną energię oraz za czas, który tu spędzacie. Ze ściśniętym ze wzruszenia gardłem przygotowałam krótkie podsumowanie minionych 12 miesięcy. Prezentuję też przepis na pyszną czereśniowo-pistacjową tartę.
A na koniec mała niespodzianka, planowana już od tak dawna...! :) 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...