sobota, 23 listopada 2013

faszerowane muszle makaronowe!

Faszerowanie makaronu nie należy do najłatwiejszych i najszybszych czynności jakie wykonuję w kuchni, za to kolacja składająca się z różnych rodzajów nadziewanych muszli skutecznie rekompensuje poniesiony trud! To naprawdę świetny pomysł na spędzenie czasu przy stole z bliskimi. Można swobodnie żonglować między wersjami, a to sprawia, że posiłek staje się dostosowany do indywidualnych preferencji, nieśpieszny i bardzo sycący. Dodatkowo ilość dokładek jest praktycznie nieskończona, co w mojej rodzinie jest w cenie! Polecam zaopatrzyć się w taki makaron (włoska nazwa: conchiglioni) przy pierwszej nadarzającej się okazji - jego wykorzystanie na pewno będzie się wiązało z dobrymi wspomnieniami. Moje są na tyle silne i pozytywne, że już planuję kolejną odsłonę tych pyszności!


faszerowane muszle makaronowe
(źródło inspiracji: Kwestia Smaku)


składniki:
(na 3 duże talerze, dla 4-6 osób)

- 500g makaronu conchiglioni - muszle (jak największe)

farsz 1: łosoś z duszonym porem i mascarpone

- 2 łyżki masła
- 2 mniejsze lub 1 większy por
- łyżeczka suszonego estragonu
- łyżeczka oregano
- 6 łyżek śmietany 
- 300-400g filetu z łososia, bez skóry i ości
- 100g serka mascarpone
- sok z połówki cytryny
- kilka listków świeżej mięty
- świeżo zmielone sól i pieprz

farsz 2: grillowane warzywa z mozzarellą w sosie pomidorowym

- pół czerwonej papryki
- pół żółtej papryki
- 1 cebula
- pół cukinii
- 1 kulka mozzarelli
- 100g sera koziego lub fety
- 2 łyżki mascarpone
- oliwa
- świeżo zmielone sól i pieprz
- szczypta oregano

sos
- 2 puszki pomidorów (w całości)
- łyżeczka oregano
- 1 łyżka oliwy
- świeżo zmielone sól i pieprz

farsz 3: szpinak i 3 sery

- łyżka oliwy
- pół cebuli drobno posiekanej
- 150g szpinaku (świeżego lub mrożonego)
- 80g mozzarelli
- 30g twardego sera (np.parmezan lub cheddar)
- 100g koziego sera lub fety
- kilka listków bazylii
- świeżo zmielone sól i pieprz


1. Muszle gotujemy w osolonej wodzie z dodatkiem oliwy/oleju (czas wg wskazówek z opakowania), odcedzamy i delikatnie rozdzielamy, o ile któreś się posklejają. W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 190 stopni, przygotowujemy 3 żaroodporne talerze/naczynia i szykujemy nadzienia.

2. ŁOSOŚ I POR: Na dużej patelni rozgrzewamy masło i szklimy ok.5-6 minut umyte oraz pokrojone w półplasterki pory (białe i jasnozielone części). Warzywo doprawiamy solą, pieprzem oraz suszonymi ziołami. Całość mieszamy, przykrywamy i dusimy 2-3 minuty, do miękkości. Patelnię odstawiamy z ognia, dodajemy śmietanę, mascarpone, odrobinę soku z cytryny, porwaną miętę i pokrojonego w kostkę łososia (surowego - upiecze się w piekarniku). Wszystkie składniki łączymy na jednolitą masę.

nadziewanie:
Faszerowane muszle polewamy resztką soku z cytryny i posypujemy szczyptą oregano.

3. GRILLOWANE WARZYWA: Warzywa kroimy na plasterki i grillujemy na patelni/pieczemy, aż pokryją się ciemnymi paskami lub zarumienią. Kroimy je na mniejsze kawałki, wrzucamy do miski i doprawiamy solą oraz pieprzem, mieszamy z 2 łyżkami oliwy i szczyptą oregano. Do składników dodajemy pokrojoną w kostkę mozzarellę, fetę lub ser kozi oraz mascarpone. Całość mieszamy i odkładamy na bok. Składniki sosu wrzucamy do małego rondelka i gotujemy na małym ogniu kilka minut, aż sos zgęstnieje. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Odstawiamy z ognia.

nadziewanie: 
Do głębszego żaroodpornego talerza/naczynia wlewamy sos i układamy na nim nadziewane warzywami muszle.

4. SZPINAK I 3 SERY: Cebulę szklimy na oliwie przez ok. 5-6 minut. Dodajemy szpinak (mrożony wcześniej rozmrozić i odcisnąć z wody) i smażymy, aż zwiędnie. Całość doprawiamy solą oraz pieprzem i mieszamy z poszarpanymi listkami bazylii. Wszystkie 3 rodzaje serka kroimy na mniejsze kawałki i mieszamy razem w oddzielnej miseczce.

nadziewanie:
Farsz układamy warstwowo - łyżeczka warzyw + łyżeczka serów tworząca warstwę wierzchnią.

5. Makaronowe muszle zapiekamy w rozgrzanym do 190 stopni piekarniku przez ok.20 minut, aż do podgrzania i zarumienienia składników.


Smacznego!


P.S. Tak bogaty zestaw muszli robiłam po raz pierwszy, ale szczęśliwie udało mi się dopasować ilość makaronu w stosunku do farszów. Jeśli również planujecie tak obfitą ucztę, najlepiej jest najpierw przygotować wszystkie nadzienia, a potem faszerować po kolei muszle - pozwoli to opanować ilość nakładanych porcji.

P.S.2 Jeśli jesteście ciekawi, która wersja smakowała mi najbardziej to już powiem, że
...nie umiem wybrać i musicie koniecznie spróbować wszystkich trzech! Pycha!!!










8 komentarzy:

  1. Na ten widok ślinka już mi leci! Na pewno wypróbuję podczas rodzinnego spotkania

    OdpowiedzUsuń
  2. na oko oceniam że wersja łososiowa jest the best, choć tym pozostałym tez nic nie brakuje..

    OdpowiedzUsuń
  3. nie umiałabym wybrać, która wersja mi najbardziej pasowała... chyba już zawsze będę musiała robić je 3 :P a spróbować trzeba obowiązkowo - to może być również (w mniejszych ilościach) super przystawka przed obiadem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepsza jest szpinakowo-serowa. Wiem, co piszę, bo to jadłem! (czy już wszyscy to jedli?) Drugie miejsce daję wersji pomidorowej, a na trzecim stopniu staje łosoś, co nie znaczy, że nie powtórzyłbym wszystkich trzech! Świetnie smakuje i tak też wygląda.
    Koniec.
    P.S. To kiedy powtórka?

    OdpowiedzUsuń
  5. W jakiej krótce?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...