środa, 7 sierpnia 2013

ciasto z wiśniami

To jest ukochane ciasto mojego dzieciństwa i okresu dorastania. Aż trudno uwierzyć, że dopiero po 8 latach od opuszczenia rodzinnego domu zdecydowałam się je upiec sama! I tak najlepiej smakuje przygotowane rękami Mamy, niemniej jednak postanowiłam zmierzyć się z Jej przepisem i myślę, że nie wyszło najgorzej. Dziękuję Ci Mamo za to ciacho! Przepis tak pyszny, że przekazuję dalej.




ciasto z wiśniami
(wg przepisu mojej Mamy)


składniki:
(na blaszkę wielkości 24x28cm)

ciasto
- 2,5 szklanki mąki
- kostka margaryny
- 1 jajko
- 1 żółtko
- 1/3 szklanki cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka cukru waniliowego

owoce
- 1 kg wydrylowanych wiśni
- kilka łyżek cukru 
- 2 łyżki mąki

do posmarowania kratki z ciasta
- 1 żółtko
- odrobina mleka


1. Do dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier oraz proszek do pieczenia i cukier waniliowy. Do suchej mieszanki wrzucamy pokrojoną w kosteczkę zimną margarynę - wyrabiamy ciasto palcami, aż do połączenia składników. Na koniec dodajemy jajko i żółtko - ciasto zagniatamy, formujemy w kulę i wkładamy do lodówki na ok. 1 godzinę.

2. Wydrylowane wiśnie (usuwam pestki z owoców za pomocą wsuwki - polecam ten sposób!) zasypujemy cukrem (użyłam brązowego), a na koniec dodajemy 2 łyżki mąki, dla delikatnego scalenia owoców. 

3. Piekarnik rozgrzewamy do 160 stopni. Schłodzone ciasto dzielimy na 2 części, w proporcji 2/3 i 1/3. Większą z nich wylepiamy spód i brzegi formy. Na ciasto kładziemy wiśnie (odsączamy, jeśli puszczą sok), a na nich układamy kratkę z pozostałej, mniejszej części ciasta. Wierzch kratki smarujemy żółtkiem rozmąconym z odrobiną mleka.

4. Ciasto wkładamy do piekarnika na ok. 50-60 min, aż do zrumienienia. Studzimy przed podaniem.


Smacznego!

6 komentarzy:

  1. potwierdzam, że ciasto jest pyszne oraz że talent kulinarny masz na pewno właśnie po Mamie!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się! choć i Tata ma parę pysznych popisowych dań,
    z którymi będę próbowała się mierzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. DAWNO JUŻ WSPOMIANEGO "OSOBNIKA",KU JEGO RADOŚCI PRZEGONIŁAŚ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tato, to Ty?! ale mi miło, że napisałeś! :) bo to, że śledzisz i lubisz bloga to wiem - dziękuję za kibicowanie. Wypatruj dań inspirowanych Twoimi popisowymi - parę mam w planach :) ściskam

      Usuń
  4. Aniu, gdy wsród podziwu Twoich wykwintnych wspaniałości czuje się smak wspólnych rodzinnych spotkań, robi się cieplutko na sercu mamy.Dziekuję Ci Skarbie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamo, Ciebie też bardzo miło czytać na blogu! czekam z niecierpliwością na kolejne rodzinne spotkanie i wspólne posiłki :) ściskam

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...