czwartek, 7 listopada 2024

owsiane ciastka z orzechami i czekoladą

Cykl wykładów, rozmów oraz warsztatów o architekturze w Ełckim Centrum Kultury już za mną ale za tydzień otworzy się jeszcze miesięczna wystawa podsumowująca to wydarzenie i prezentująca wykonane przez uczestników prace. Serdecznie Was zapraszam! WERNISAŻ - 14 listopada o godz.18:00, ECK - Galeria na Skarpie. Wstęp wolny 😉

I choć nie ma mowy o przerwie od edukacji architektonicznej (ruszyłam z zajęciami w liceum) to zrobiło się odrobinę miejsca na inne niż zawodowe lektury i powrót do ceramiki (tak - ten ptak to moje dzieło, na zdjęciu nie widać, że złamał mu się ogon... 🥲 ale skleję go i powieszę dumnie na ścianie!). Do lektury i lepienia najlepsza jest herbata i ciastka. Dziś przepis na proste owsiane z orzechami i gorzką czekoladą. Bardzo je ostatnio lubię. 

Dobrego dnia.

niedziela, 6 października 2024

"RAZ, DWA, TRZY - myśliMY ARCHITEKTURĄ"

Wspominałam Wam kiedyś, że uczestniczę w studiach podyplomowych "Archi:kultura. Edukator architektoniczny". Nauka dobiegła końca (choć tak naprawdę przecież dopiero się rozpoczęła!), a na jej zwieńczenie zaplanowałam wydarzenie, które pozwoli mi zbadać jak się ma świadomość o środowisku zbudowanym w moim mieście Ełku 😊 W trzy najbliższe soboty października zapraszam Was więc serdecznie na cykl wykładów, dyskusji i warsztatów o architekturze. W planie są luźne rozmowy i troche twórczych działań - proszę nie krępujcie się i dołączcie! Nasze otoczenie może być odwierciedleniem cech w nas najlepszych. Może nam dać wiele z tego czego pragniemy! I warto się o tym uczyć, tak jak ja uczę się już ponad dwie dekady 😉

Szczegóły znajdziecie na stronie www.eck.elk.pl w zakładce "WYDARZY SIĘ", a na warsztaty zapiszecie się na facebook'u Ełckiego Centrum Kultury.

 


niedziela, 15 września 2024

szarlotka jaglano-orzechowa

Bardzo bym chciała poleżeć jak ten mężczyzna ze zdjęcia znakomitej Vivian Maier. Zapaść się w ciepły, miękki piasek, posłuchać rytmicznego szumu fal, spokojnie zasnąć. Choćby w pełnym ubraniu, choćby w butach. Czuję jego zmęczenie, a nawet je dziś podzielam, próbując wygrzebać się ze stosu zobowiązań zawodowych, wrześniowych spraw organizacyjnych, a przede wszyskim choroby, która jak zawsze uderza nieproszona, sprawiając że nawet kawa nie smakuje tak dobrze jak zazwyczaj. Mówią, że to niedobrze kiedy jedzenie staje się pocieszeniem. Cóż, u mnie tak bywa i bywać zapewne nie przestanie. Grunt, żebym pocieszała się częściej "na zdrowo" ;) A w tej kwestii najlepiej egzamin zdaje szarlotka jaglano-orzechowa. Delikatna, mało słodka, chwilami kremowa, chwilami chrupiąca. Przepyszna!


środa, 14 sierpnia 2024

cukinia Hasselback na pomidorowych strączkach

    Mam kilkoro znajomych lubiących dobre jedzenie (takich cenię i ufam najbardziej! 😅) i często dzielę się z nimi backstagowymi zdjęciami przygotowanych potraw i szkicowym przepisem - bardzo chcę by przygotowali dania szybciej, niż mi uda sie je opracować na blog. Dotyczy to wyjątkowo udanych propozycji i tak też było w tym przypadku. Część z przyjaciół zapytało jak mi się udało tak idealnie naciąć tego pstrąga 😜 ale druga część ruszyła od razu z realizacją. Sezon na cukinię trwa, a ten przepis jest mega prosty (jednogarnkowy, bez używania patelni). Warzywo nabiera wyrazistego smaku i mięsistej konsystencji - plasterkowa konstrukcja pozwala gorącemu powietrzu cyrkulować i cukinia nie jest ani trochę wodnista! Dla mnie bomba  💚

P.S. Nie pytajcie co znaczy "Hasselback", to jakaś szwedzka nazwa. Ale w taki sposób nacinałam i piekłam również ziemniaki (TUTAJ znajdziecie przepis sprzed... 9 lat!).

Mam jeszcze dla Was dwie fajne receptury z wykorzystaniem cukinie - stay tuned!

wtorek, 30 lipca 2024

makaron z cukinii z czosnkowo-pietruszkowym kalafiorem i pieczarkami

    Mamy ostatnio sporo ciekawych i różnorodnych tematów. Jednym z nich jest remont zabytkowego XVII-wiecznego drewnianego kościoła w mazurskiej wsi Wieliczki. W trakcie inwentaryzacji znalazłam w czeluściach magazynów zakurzony drewniany model budynku. Lubię myśleć, że kiedyś był elementem jego wystroju (np. bożonarodzeniowej szopki), a dziś przyświeca projektowi z pracownianego parapetu. Zawsze ciągnęło mnie w stronę zabytków, a dzięki takim wyzwaniom uczę się nowych rzeczy - bo czy ktoś z Was wie co to były automatony, na czym polega flekowanie i jakie właściwości posiada pył korundowy?

    Drugim bohaterem zdjęcia, jak to u mnie, jest jednak jedzenie ;) Chyba nie potrafię odpowiednio nazwać tego dania. Albo przynajmniej tak, żeby brzmiało co najmniej tak dobrze, jak smakuje ;) To aromatyczne, duszone na maśle, czosnku i pietruszce pieczarki z kalafiorem podane z blanszowanymi wstążkami cukinii. Teraz sezon na to warzywo więc spodziewajcie się kolejnych propozycji jego wykorzystania!

Dobrego dnia.

niedziela, 23 czerwca 2024

Sałatka z awokado, borówek i orzechów

    U mnie ostatnio głównie sałatki. A to ziemniaczana z bobem i tofu, a to na bazie komosy z orzechową marchewką. Prezentowana poniżej jest chyba najbardziej orzeźwiająca. Sałata + awokado + ogórek + feta + borówki + prażone orzechy, wszystko polane słodko-kwaśnym domowym dressingiem. Pyszna!

    Blogowo jest mi wciąż trochę smutno, trudno wrócić na dawne tory. Jakiś czas temu straciłam wszystkie dane ze swojego dysku. Miałam tam, oprócz rzeczy osobistych i zawodowych, całe 11 lat blogowych wpisów, czekających na wywołanie zdjęć potraw i opracowanych receptur. Od kilku miesięcy Trójmiejscy spece próbują to wszystko odzyskać, wciąż na próżno. Nie tracę nadziei ale prawda jest taka, że kulinarny entuzjazm przygasł.

    Za to moje działania w zakresie edukacji architektonicznej nabrały rozpędu. Dziś bronię pracę dyplomową na swoich studiach z Archi:kultury. Dostałam też dofinansowanie na okołoarchitektoniczne działania w Ełku.  W październiku będę mogła zaprosić Was na cykl wykładów i warsztatów - mam nadzieję, że Wam się spodoba!
    

piątek, 10 maja 2024

#47! buraczkowe piątki - kremowa cytrynowa feta z marynowanymi buraczkami i pistacjami

Nie było mnie tu ćwierć roku... brzmi poważnie! 😉 Prawda jest jednak taka, że pochłonęło mnie sporo spraw. Począwszy od rodzinnych, przez zawodowe obecne i zawodowe przyszłe (tak tak! Będę edukatorką architektoniczną na Mazurach💚). Zainteresowało mnie w tym czasie też wiele książek, choćby te, które dziś prezentuję na zdjęciu. Muszę przyznać, że potrzebowałam także ogarnąć się trochę z jedzeniem. Wierzcie mi, nie zawsze jem tak zdrowo i z umiarem, jak się wszystkim wydaje. Ale powoli wracam na swoje żywieniowe tory, powoli wracam... Dziś z bardzo fajnym przepisem w cyklu buraczkowych piątków. Oto kremowa cytrynowa feta z marynowanymi buraczkami i pistacjami ✨

piątek, 9 lutego 2024

#46 buraczkowe piątki! buraczkowe placki z grzybami

Ostatni buraczkowy piątek był ponad pół roku temu! Spieszę więc z kolejnym przepisem na danie z wykorzystaniem swoich ulubionych warzyw. Tym razem propozycja pasująca zarówno na śniadanie, obiad i kolację. Bardzo szybkie, przyjemnie różowe wytrawne placki z jogurtem i aromatycznymi grzybami. 

A w tle moja ukochana jak dotąd praca plastyczna starszej Córki - interpretacja jednej z mazurskich legend 💙

niedziela, 4 lutego 2024

pasta z nerkowców i pieczonego czosnku

Wracałam dziś w śnieżycy spod północnej granicy Polski i choć trasa była wymagająca to cieszył mnie widok białych pól. W chwilach przerw od zawiei odbijały bardzo jeszcze wątłe, niemniej nieśmiało przypominające o nadchodzącej wiośnie, promienie słońca. Podróże samochodem bardzo mnie relaksują i gdyby nie domowo-zawodowe obowiązki chyba skończyłabym dziś w górach... ;)

Po powrocie czekało na mnie późne drugie śniadanie - chleb z komosy ryżowej (przepis jeszcze dopracowuję, pojawi się pewnie za jakiś czas) z pastą z nerkowców i pieczonego czosnku. Ze szczypiorem i sokiem z cytryny. Dosłownie kilka składników, a w smaku coś jakby nowego...

Dobrego tygodnia.

wtorek, 23 stycznia 2024

klasyczny tort bezowy na nowy rok

Późno witam się z Wami w tym roku. Za to z zadowoleniem, że blogowa dyscyplina wciąż jest we mnie żywa. I to dyscyplina w dobrym tego słowa znaczeniu - bo ten blog to moja pasja. Wolna od przymusu odnoszenia sukcesu, wzmacniająca mnie, wartościowa sama w sobie. I tak sobie jestem na tej drodze ponad 10 lat. Celu brak. Sama podróż jest frajdą.

A że ponoć w niektórych kręgach słynę z bezowych wypieków, to dziś pozostawiam Wam przepis na bardzo prosty, klasyczny bezowy tort.

I przypomnę, że na blogu znajdziecie już kilka bezowych rarytasów:

1. Tort bezowy z makiem i lemon curd - KLIK 
2. Tort dacquoise z daktylami i orzechami - KLIK
3. Bezy cynamonowo-orzechowe - KLIK

Pięknej zimy Wam życzę! Do usłyszenia. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...