piątek, 6 grudnia 2013

miodowo-serowy kurczak z rzymskiego garnka

Wszystkim miłośnikom kuchni, którzy powoli myślą nad listem do św.Mikołaja, polecam wspomnienie w nim tłustym drukiem, o garnku rzymskim. Mój znalazł się właśnie pod choinką w zeszłą wigilię i prezent uważam za bardzo trafiony. A że mój Mikołaj jest zawsze wyjątkowo domyślny (i co by nie powiedzieć, hojny!), to dostałam również książkę autorstwa Ewy Hangel "Garnek rzymski. 80 zdrowych i pysznych przepisów" z mnóstwem kulinarnych inspiracji oraz instrukcjami, jak używać i dbać o gliniane naczynie. Parę ciekawych pomysłów wydawnictwa wciąż czeka na realizację, za to ten makaron z kurczakiem miodowo-ziołowo-serowym wkradł się na listę sztandarowych dań w naszym domu.



makaron z kurczakiem 
miodowo-ziołowo-serowym

składniki:
(4-6 porcji)

- 500g makaronu (najlepiej rurki)
- 2 piersi z kurczaka
- 4 łyżki miodu
- pół łyżeczki curry
- pół łyżeczki gałki muszkatłowej
- pół łyżeczki cząbru
- świeżo zmielone sól i pieprz
- szklanka śmietany 18%
- 200g startego sera żółtego
- 100g sera pleśniowego (startego lub pokruszonego)


1. Gliniany garnek, wraz z pokrywką, wkładamy do zlewu lub dużej miski i zalewamy go wodą na minimum 15 minut tak, aby naczynie wchłonęło jak najwięcej płynu (będzie go oddawało potrawie w czasie pieczenia).

2. Makaron gotujemy al dente. W międzyczasie kroimy kurczaka w niedużą kostkę, mieszamy go z miodem oraz przyprawami (często przygotowuję tak mięso już dzień wcześniej, tak aby przeszedł składnikami marynaty). W dużej misce łączymy makaron z kurczakiem, dodajemy śmietanę i całość mieszamy.

3. Garnek wyjmujemy z wody i stawiamy na blasze. Wnętrze naczynia wypełniamy makaronem z mięsem, a wierzch posypujemy serami - całość przykrywamy szczelnie gliniana pokrywką. Naczynie wstawiamy do zimnego (koniecznie!) piekarnika, temperaturę nastawiamy na 190 stopni, a czas pieczenia na 60 minut. Po upływie godziny usuwamy pokrywkę i dopiekamy wierzch zapiekanki 15-20 minut, do uzyskania rumianej serowej skorupki.


Smacznego!

P.S. Garnek rzymski cenię za to, że pozwala na pieczenie smacznych, aromatycznych i zdrowych dań z możliwością wyeliminowania tłuszczu. Dodatkowo to kuchnia jednogarnkowa więc naczynie zadanie ekonomiczności spełnia wzorowo. Poza tym używanie garnka kojarzy mi się z błogim rodzinnym biesiadowaniem i jest w pewnym stopniu przeniesieniem w domowe warunki ogniskowego kociołkowania, które w sezonie letnim uwielbiam!

P.S.2. Jesli już będziecie posiadaczami tego naczynia, należy uważnie przeczytać instrukcję dotyczącą przygotowania do użycia i dbania o garnek - uwagi są zależne od jego rodzaju.  


2 komentarze:

  1. Jak na to patrzę... to sobie myślę że kurcze bym to zjadł. Ale jak czuję to, co się teraz dzieje w kuchni... to powiem, że nie powiem. (bo popsuję Wam frajdę czytania następnego posta!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nowy post się właśnie tworzy ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...