środa, 12 listopada 2025

CAŁE PIĘKNO ŚWIATA i domowe batony czekoladowo-orzechowe

"Jak świątynia bezruchu ma się do świata ciężkiej harówki kłębiącego się za drzwiami? (...) Zostawcie małostkowe myśli przed drzwiami i spróbujcie poczuć się przyjemnie, jak drobny, nieistotny pyłek unoszący się w magazynie rzeczy pięknych. Znajdźcie to co kochacie w Met, z czego czerpiecie naukę, czego możecie użyć jako paliwa, i wróćcie do świata, niosąc coś ze sobą - coś, co niełatwo mieści wam się w głowach, co was niepokoi i trochę was zmienia."

Z tej książki mogłabym cytować wiele. To opowiadanie człowieka, który przez dekadę pełnił rolę strażnika w nowojorskim Metropolitan Museum of Art. Jest tu fascynacja sztuką przeplatająca się z ciekawością napotkanych ludzi. Jest spokój, błogość i niespieszność  obserwacji twórczości wielkich i zdawałoby się wiecznych mistrzów w kontraście z chorobą i przedwczesną śmiercią brata oraz wkraczaniem w niełatwą rolę ojca. Przyjemnie było przejść się z Nim w wyobraźni bezkresem galerii tego największego z Ameryce muzeum. Książka warta zapamiętania.

Warty odnotowania jest również poniższy przepis. Te orzechowo-czekoladowe batony umiliły mi długi weekend. W swoim składzie mają masło orzechowe i grubo posiekane orzechy, rozdrobnione wafle ryżowe oraz daktyle i gorzką czekoladę. Robią się ekspresowo (bez pieczenia), wymagają jedynie schłodzenia. Polecam! 

poniedziałek, 20 października 2025

pieczona brukselka z żurawiną i orzechami

Dziś w roli głównej brukselka, warzywo które na moim stole gości w zasadzie dopiero od trzech lat. A jako że lubię połączenia słodko-kwaśne, występuje tu w miodowej marynacie, z dodatkiem świeżej żurawiny, orzechów i fety. Przygotowanie tego dania wymaga jedynie piekarnika i 30 minut cierpliwości. Polecam bardzo na jesienne obiady czy kolacje.

A gdybyście mieli chęć na inną odsłonę brukselki:
- sezamowa brukselka z granatem - KLIK
- brukselka pieczona z burakami i ziołami - KLIK

niedziela, 3 sierpnia 2025

sezamowa fasolka z czosnkiem i fetą

Aura na zewnątrz mocno jesienna i gdyby nie fakt, że moją głowę uparcie zaprzątają sprawy zawodowe i przeprowadzkowe, mocno bym na to psioczyła. Tymczasem staram się wykorzystywać tę niepogodę. Dziś zrobiłam sobie dobry obiad (właśnie ten ze zdjęcia) i zapakowałam do kartonu kilka prac z ceramiki, tych zupełnie początkowych - oj jak lepienie uczy pokory i nieoczekiwania... Talerz z księżycem przygarnęła młodsza córka, a ten geometryczny to pierwsza rzecz, którą stworzyłam z gliny - jak bardzo krytyczna bym wobec nich nie była, są jedyne w swoim rodzaju ;)
 
Za to fasolka wyszła tak dobra na jaką wygląda więc dzielę się przepisem! 
 
 

środa, 11 czerwca 2025

Ania

Ten rok jest dla mnie wyjątkowo trudny. Właściwie wraz z jego pierwszym dniem przysypała mnie lawina zawodowych nadwyżek, rodzinnych ciężarów, nadmiaru obowiązków i przenikliwych spadków energii. Pierwszy raz zetknęłam się też z poważną chorobą bardzo mi bliskiej osoby. Wizyty na stołecznych oddziałach onkologicznych otworzyły mi oczy na niewymownie trudne tematy. Ponad tydzień temu odeszła Ania, nie dane Jej było zdrowienie. Łudziłam się, że ta śmierć nie nadejdzie, a przynajmniej nie tak szybko... Przez wiele lat dzieliłyśmy siatkarski parkiet, sceny poezji śpiewanej i musicali. Przeżywałyśmy razem nastoletnie miłości, a później wspólne wejście w dorosłość, pracę i macierzyństwo. Zawsze podziwiałam Jej energię i optymizm, życiowe podejście do wielu spraw. I tak bardzo mi przykro, że Jej już nie ma. Dzisiaj Warszawa będzie miejscem smutnego pożegnania Przyjaciółki do której tęsknię i której tak wiele chciałabym jeszcze powiedzieć, tak wiele razem przeżyć...
 
Dziękuję Ci wspaniała i wyjątkowa Dziewczyno za ten wspólny czas 🤍🩷💜
 

 

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...