Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczarki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczarki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 lipca 2024

makaron z cukinii z czosnkowo-pietruszkowym kalafiorem i pieczarkami

    Mamy ostatnio sporo ciekawych i różnorodnych tematów. Jednym z nich jest remont zabytkowego XVII-wiecznego drewnianego kościoła w mazurskiej wsi Wieliczki. W trakcie inwentaryzacji znalazłam w czeluściach magazynów zakurzony drewniany model budynku. Lubię myśleć, że kiedyś był elementem jego wystroju (np. bożonarodzeniowej szopki), a dziś przyświeca projektowi z pracownianego parapetu. Zawsze ciągnęło mnie w stronę zabytków, a dzięki takim wyzwaniom uczę się nowych rzeczy - bo czy ktoś z Was wie co to były automatony, na czym polega flekowanie i jakie właściwości posiada pył korundowy?

    Drugim bohaterem zdjęcia, jak to u mnie, jest jednak jedzenie ;) Chyba nie potrafię odpowiednio nazwać tego dania. Albo przynajmniej tak, żeby brzmiało co najmniej tak dobrze, jak smakuje ;) To aromatyczne, duszone na maśle, czosnku i pietruszce pieczarki z kalafiorem podane z blanszowanymi wstążkami cukinii. Teraz sezon na to warzywo więc spodziewajcie się kolejnych propozycji jego wykorzystania!

Dobrego dnia.

piątek, 9 lutego 2024

#46 buraczkowe piątki! buraczkowe placki z grzybami

Ostatni buraczkowy piątek był ponad pół roku temu! Spieszę więc z kolejnym przepisem na danie z wykorzystaniem swoich ulubionych warzyw. Tym razem propozycja pasująca zarówno na śniadanie, obiad i kolację. Bardzo szybkie, przyjemnie różowe wytrawne placki z jogurtem i aromatycznymi grzybami. 

A w tle moja ukochana jak dotąd praca plastyczna starszej Córki - interpretacja jednej z mazurskich legend 💙

poniedziałek, 11 grudnia 2023

placki z komosy ryżowej i pieczarek

Mało mnie blogowo. W moje kulinarne rozmyślania wkradła się ostatnio architektoniczna konkurencja, choć przecież od zawsze ta strona jest przestrzenią na obydwa tematy. Od września jestem słuchaczką bardzo inspirujących międzywydziałowych studiów podyplomowych "Archi:kultura. Edukator architektoniczny". Pogłębiam swoją dotychczasową wiedzę i chcę wyjść z nią szerzej, poza cztery ściany pracowni, popularyzując naukę o złożonym, ale niezwykle istotnym środowisku zbudowanym. 

Trzymajcie kciuki za moją edukację, a tymczasem zostawiam przepis na pieczone placki z komosy ryżowej i pieczarek ;) Smacznego! 

sobota, 3 grudnia 2022

pieczony "stek" z kalafiora z orzechowo-warzywną komosą ryżową

Dużą frajdą jest dla mnie dzielenie się posiłkiem. Przygotowywanie jedzenia ma wtedy większy wymiar, bo myśl o sprawieniu komuś przyjemności uszczęśliwia i mnie 😉 
A sama konsumpcja w dobrym towarzystwie to już zazwyczaj czysta radość!
Ostatnio miałam okazję zaserwować pieczone steki z kalafiora. Zestawiłam je z sałatką z komosy ryżowej i pesto z jarmużu. 
To był jeden z lepszych obiadów tego roku 💥

niedziela, 21 listopada 2021

przestrzenie

Poruszam się ostatnio w złożonych przestrzeniach. Projektuję fragmenty miasta, z uwagą na potrzeby jego mieszkańców. To wymaga ode mnie dużego skupienia, a jednocześnie umiejętności odpuszczania rzeczy chwilowo mniej istotnych. Na każdym polu jestem w ciągłym procesie, o różnym zabarwieniu. Ale w tym nurcie zawsze pomaga mi chwila zatrzymania przy posiłku, oddech w biegu spraw trudnych i niejasnych. I choć jest mnie tu mniej, to jestem! Blog to dla mnie niemierzalna wartość, którą niezmiennie chcę pielęgnować.

Dziś przychodzę do Was z przepisem na bezglutenowy chleb oraz pastę śniadaniową z fasoli i pieczarek. Dobrej niedzieli.

piątek, 15 maja 2020

36# buraczkowe piątki! Buraczkowy Bourguignion, czyli pyszny warzywny gulasz!

Dawno nie jadłam takiego aromatycznego gulaszu. I macie rację, tradycyjny francuski Boeuf Bourguignion smakuję trochę inaczej, bo wołowina ma bardzo charakterystyczny smak, ale osób które unikają mięsa poniższe danie na pewno nie zawiedzie! Buraczki bronią się same, wino i rumienione grzyby podkręcają smak. A podanie tego sosu na ugotowanej zielonej soczewicy to strzał w dziesiątkę! I wcale nie jest to pracochłonne i drogie przedsięwzięcie.

Bardzo, ale to bardzo polecam :)

wtorek, 17 września 2019

zupa forszmak z kurczakiem, pieczarkami i kiszonym ogórkiem

"Czas start!" dla sezonu rozgrzewających zup! Na blogu macie już mnóstwo przepisów (prawie 30!), w tym moje ulubione:

- krem z marchwi i pora (KLIK) - pierwsza zupa publikowana na blogu, uwielbiam ją!;
- krem z pieczonych pomidorów (KLIK) - maksymalnie aromatyczna;
- pomidorowo-cytrynowa z łososiem i makaronem (KLIK) - miłośnicy ryb się nie zawiodą;
- minestrone (KLIK) - bardzo ją lubię za mnogość warzyw i szybkość wykonania;
- z kurczakiem, batatem i soczewicą (KLIK) - na orientalną nutę, na przełamanie nudy :);
- barszcz ukraiński (KLIK) - to moje tzw. "comfort food" bo kocham buraczki!

Dziś dorzucam fajną recepturę na sycącą wielowarzywną zupę z dodatkiem kurczaka. W oryginale do forszmaku dodawało się kawałki wędlin czy pieczeni pozostałych po okresie świątecznym i nic nie stoi na przeszkodzie żebyście drób zamienili właśnie na takie mięso. Tylko nie zrezygnujcie z ogórka czy przecieru pomidorowego bo to znaczące składniki :)

czwartek, 28 marca 2019

WARZYWNE PASZTETY! Batat-soczewica i białe warzywa z ziołami

Lubię pasztety warzywne, a ostatnio udało mi się zrobić dwa naprawdę warte uwagi! Na ten z białych warzyw zasadzałam się już od dawna, za to ten z batatami i soczewicą wyszedł zupełnie nieplanowanie, pod wpływem potrzeby zużycia domagających się o uwagę słodkich ziemniaków. Pasztety zyskały sympatię w rodzinie, co mnie bardzo cieszy - zawsze chętnie się więc nimi dzielę :) Dobrze się kroją (ale równie sprawnie rozsmarowują!), świetnie smakują ze świeżym pieczywem oraz świeżymi chrupiącymi warzywami. Rozważam przygotowanie jednego z nich na Wielkanoc, tak by nieco przełamać mięsną tradycję świąt.  

P.S. Przypominam Wam też o opublikowanym już kilka lat temu przepisie na warzywno-drobiowy pasztet wg Zofii Nasierowskiej. Wygląda przepięknie (z różyczkami brokułów w przekroju), smakuje również super. Recepturę znajdziecie TUTAJ.


poniedziałek, 18 marca 2019

pieczone kotlety jaglane z kalafiorem i pieczarkami

Pieczone kotlety to coś, co bardzo sobie cenię! Zwyczajnie nie lubię smażyć i wolę wysłużyć się samowystarczalnym piekarnikiem :) Efekty są bardziej niż zadowalające, zwłaszcza jeśli w grę wchodzi kompozycja tak zdrowych i smacznych składników. Te jaglane kotlety z kalafiorem i pieczarkami nie są ani trochę "suche", są po prostu idealne! W towarzystwie sałatki spokojnie zdadzą egzamin jako pełnowartościowy obiad. 


poniedziałek, 26 listopada 2018

domowy chleb na zakwasie i pasta z sekretnym składnikiem!

Ostatnio u mnie warsztatowo! Kilka tygodni temu szkoliłam się w domowych sposobach na odporność, a w zeszłą niedzielę na tapecie były probiotyki, w tym głownie zdrowe kiszonki! W planach na najbliższe dni mam wykonanie kilku eksperymentalnych warzywnych słoików - mam nadzieję podzielić się wkrótce efektami. Tymczasem prezentuję dwa przepisy, które z dobrymi bakteriami również mają wiele wspólnego. To chleb z siemieniem na domowym zakwasie żytnim i receptura na rewelacyjną pastę na bazie słonecznika i... kapusty kiszonej! Wg mnie hit dekady! ;) Serio serio! Zapraszam!

piątek, 14 września 2018

orientalne warzywa z gryczanym makaronem

Na gazie od dwóch godzin pyrka leniwie rosół, w piekarniku dochodzi crostata z węgierkami (jest przepyszna! - KLIK), wczoraj wieczorem w kilku słojach zamknęłam miodowo-orzechową granolę - chyba szykuję się powoli do jesieni... :) Przed chwilą wróciłam z długiego i dość już rześkiego spaceru, a na obiad czeka na mnie takie oto cudo. Orientalne warzywa z gryczanym makaronem - to jest to co ostatnio lubię najbardziej!

P.S. Znalazłam super zastosowanie do zalegających w szafce płatów nori (służących głównie do przygotowywania sushi, ale na jego zwijanie brak mi umiejętności i czasu) - pokrojone w drobne paski, w towarzystwie prażonego sezamu, świetnie sprawdzają się jako "posypka" bezpośrednio przed podaniem dania. 

Dobrego piątku i udanego weekendu :)

piątek, 11 maja 2018

zupa solanka

Wiele słyszałam o tej zupie i zawsze chciałam ją w końcu przyrządzić. Jadłam to danie może 2-3 razy, przy okazji nielicznych wizyt w restauracjach serwujących kuchnię wschodnią. W każdej z nich zupa smakowała zupełnie inaczej. Równie odmienny smak odnalazłam w swojej wersji. Łączy w sobie zaskakujące nuty, jest dość tłusta, lekko pikantna i kwaskowata. Przypomina trochę portugalskie caldo verde (świetny przepis na tę zupę z jarmużem znajdziecie TUTAJ). To bardzo treściwe danie - talerz solanki z powodzeniem zastąpi dwudaniowy obiad :)

Dobrego weekendu!

wtorek, 8 marca 2016

tajska tom yum

Rety! Ostatnią zupę publikowałam w lipcu zeszłego roku... nie mogę w to uwierzyć!!! A przecież uwielbiam zupy i zajadam się nimi regularnie. Muszę odkurzyć trochę ten dział, nie ma co ;) To dziś przepis na tajską tom yum, dodatkowo wpis jest kontynuacją poprzedniej publikacji o szybkich obiadach w środku tygodnia. Danie robi się w niecałe 15 minut - jest pożywne, zdrowe i rozgrzewające, a to nie zaszkodzi na jeszcze chłodne dni. 

Dobrego dnia!

poniedziałek, 16 lutego 2015

warzywne leczo

Mój weekend był całkiem udany kulinarnie (niedługo pochwalę się dwoma nowymi przepisami z kuchni orientalnej!), bo jak to w sobotę i niedzielę bywa na wszystko jest więcej czasu, można więc poszaleć przy blacie :) W tygodniu zdecydowanie rzadziej znajdziecie na moim stole wyszukane dania. Najczęściej stawiam na klasyki (np. paprykę faszerowaną gotowaną na parze- KLIK, czy spaghetti z tuńczykiem - KLIK), które przygotowuje się stosunkowo szybko. Do takich ekspresowych obiadów mogę też zaliczyć poniższą propozycję. Duży gar warzyw wystarcza na co najmniej 3 obiady dla dwojga. Każdy z nich może być trochę inny, to kwestia doboru dodatków (świetnie pasuje pieczywo, kasze czy ryż). Leczo robiłam już w kilku wariantach, ale na blogu prezentuję je pierwszy raz i zdecydowałam się opublikować właśnie wersję wegetariańską. Jest dobrą alternatywą jeśli chcemy chwilę odpocząć od mięsa - taki przerywnik dobrze zrobi dla zdrowia ;) 

poniedziałek, 9 lutego 2015

quattro stagioni na międzynarodowy dzień pizzy!

Taki światowy dzień pizzy to całkiem miły początek tygodnia! I choć w zasadzie od poniedziałku do piątku rzadko zdarza mi się robić to danie (ze względu na praco i czasochłonność w przygotowaniu domowego spodu), dla takiego święta warto się przecież poświęcić ;) Tym razem postawiłam na wersję quattro stagioni - każda ćwiartka ciasta obłożona jest jednym składnikiem. W poniższym zestawieniu wygrywają wg mnie karczochy i szynka, ale pieczarki i oliwki też świetnie pasują. 

Ciekawa jestem jak wielu z Was weźmie sobie do serca dzisiejszy dzień i zrobi pizzę lub choćby wybierze się na nią w jakimś dobrym towarzystwie? :)

środa, 5 listopada 2014

gulasz wołowy z pieczarkami i kaszą jęczmienną

Dziś danie z serii tych tradycyjnych. Bardzo rzadko przyrządzam gulasz - wychodzę chyba z założenia, że i tak nie zrobię tak pysznego, jak moi Rodzice ;) W ogóle moja kuchnia jest raczej mało polska... czasem żałuję, czasem nie. Muszę przyznać, że najważniejsza jest dla mnie sama radość gotowania, pochodzenie potraw schodzi na dalszy plan. 
Ale wróćmy do gulaszu ;) Ten jest wyjątkowo dobry i pożywny. Zestawiłam go z kaszą jęczmienną (która do tej pory kojarzyła mi się wyłącznie ze znienawidzonym krupnikiem!), co dało rozgrzewający, pełnowartościowy jesienny obiad. Polecam!

sobota, 29 marca 2014

szpinakowa sałatka na ciepło z ziemniakami, pieczarkami i suszoną szynką

Bardzo lubię to danie. Wbrew pozorom jest szybkie w przygotowaniu i w większej porcji może spokojnie pełnić funkcję pełnowymiarowego obiadu. I ostatnio znów rozkochałam się w musztardowych sosach - robię ich całe słoiki i wykorzystuję w tygodniu do różnych sałatkowych wariacji.

Zerknijcie również jak przepis prezentuje się w Magazynie Obsesje:

I koniecznie wypróbujcie tę sałatkę! :)


niedziela, 23 marca 2014

tarta z pieczarkami, kurczakiem i serem feta

Długo zbierałam się do zrobienia tarty mięsnej. Ale cieszę się, że w końcu się zdecydowałam, wyszła naprawdę dobrze! Użyłam swojego sprawdzonego kruchego ciasta i dodałam ulubione składniki, nie mogło być więc inaczej. Kurczak, pieczarki, oliwki, włoskie orzechy, feta i sporo świeżego rozmarynu to idealne połączenie :) 

Dobrej niedzieli!

piątek, 14 lutego 2014

kamień w ruch = pierwsza domowa pizza!

Ha! W końcu i ja namacalnie dołączyłam do grona wielbicieli pizzy z kamienia :) Od dobrych paru miesięcy sprzęt do wypieków jedynie prezentowałam bliskim, sama licząc, że wkrótce zasłużę na swój własny egzemplarz! Jak widać - zasłużyłam! :D Inauguracja nowego kuchennego gadżetu miała miejsce nie kiedy indziej, jak tylko w Międzynarodowy Dzień Pizzy (9 lutego), a że jestem wielką fanką karczochów, na pierwszy ogień wybrałam pyszną capricciosę. Pozostawiam Was z przepisem i sama idę zagniatać nowe ciasto - nasze tegoroczne Walentynki spędzimy właśnie przy włoskich specjałach. Chyba długo nie wyjdziemy na pizzę do miasta... ta z kamienia jest rewelacyjna!

A w weekend zrobię zapasy domowych sosów. Pamiętacie jeszcze moje propozycje? :) (klik) Nie mogę się już doczekać tej śliwkowej wersji!

wtorek, 17 grudnia 2013

krem z pieczarek z rozmarynowo-serową kruszonką

W zeszły weekend mieliśmy u siebie gości, dla których bardzo lubię gotować! I to nie dlatego, że zazwyczaj wszystko im smakuje, ale również dlatego, że tak jak ja, szukają w kuchni nowych smaków, a spotkania przy stole to dla nich jedne z tych ulubionych. Na tę okazję postanowiłam wyszperać kilka nowych przepisów z zaniedbanych ostatnio gazet i książek kulinarnych. Na pierwszy ogień poszła zupa z pieczarek. Choć wydawałoby się, że to zupełnie zwyczajne danie, dla mnie takie nie było! Po raz pierwszy przygotowałam krem w taki sposób - bardzo długie smażenie warzyw i aromatyczna pieczona kruszonka zrobiły swoje. Zupę śmiało dodaję do listy tych ulubionych, a gościom jeszcze raz dziękuję za świetne towarzystwo!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...