Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karczochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karczochy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 stycznia 2017

tarta z karczochami i oliwkami

Na blogowym koncie jest już ponad 30 przepisów na tarty (wszystkie, te wytrawne i słodkie, znajdziecie TU) i zdaje się, że choć miewam długie przestoje z ich serwowaniem, są one żelaznym fundamentem mojej kuchni. Wracają jak bumerang, bo zawsze sprawdzają się świetnie w czasie wizyt gości, ale niemniej smakują na codzienny obiad. Są pyszne na świeżo, a także odgrzane dnia kolejnego. I choć może masło, mąka czy śmietana nie należą do najzdrowszych produktów, to mimo wszystko domową tartę zjadam bez najmniejszych wyrzutów sumienia. Mam kilka kolejnych pomysłów na to pożywne danie i mam nadzieję, że uda mi się z Wami nimi wkrótce podzielić.

Tymczasem witam Was w nowym roku życząc wszystkiego co najlepsze! Obyśmy się tu widywali coraz częściej :) 

czwartek, 3 marca 2016

makaron gryczany soba z grillowanymi warzywami

Tak wyglądają ostatnio moje obiady w środku tygodnia. Tak, albo TAK ;) Poniższe danie robi się dosłownie w 10 minut, dobrze smakuje zarówno na ciepło, jak i na zimno w formie sałatki czy posiłku w pracy. Gryczany makaron bardzo przypadł mi do gustu - mam zamiar zaserwować Wam więcej przepisów z jego udziałem.  

Miłej końcówki tygodnia i słonecznego weekendu! :)

poniedziałek, 9 lutego 2015

quattro stagioni na międzynarodowy dzień pizzy!

Taki światowy dzień pizzy to całkiem miły początek tygodnia! I choć w zasadzie od poniedziałku do piątku rzadko zdarza mi się robić to danie (ze względu na praco i czasochłonność w przygotowaniu domowego spodu), dla takiego święta warto się przecież poświęcić ;) Tym razem postawiłam na wersję quattro stagioni - każda ćwiartka ciasta obłożona jest jednym składnikiem. W poniższym zestawieniu wygrywają wg mnie karczochy i szynka, ale pieczarki i oliwki też świetnie pasują. 

Ciekawa jestem jak wielu z Was weźmie sobie do serca dzisiejszy dzień i zrobi pizzę lub choćby wybierze się na nią w jakimś dobrym towarzystwie? :)

piątek, 14 lutego 2014

kamień w ruch = pierwsza domowa pizza!

Ha! W końcu i ja namacalnie dołączyłam do grona wielbicieli pizzy z kamienia :) Od dobrych paru miesięcy sprzęt do wypieków jedynie prezentowałam bliskim, sama licząc, że wkrótce zasłużę na swój własny egzemplarz! Jak widać - zasłużyłam! :D Inauguracja nowego kuchennego gadżetu miała miejsce nie kiedy indziej, jak tylko w Międzynarodowy Dzień Pizzy (9 lutego), a że jestem wielką fanką karczochów, na pierwszy ogień wybrałam pyszną capricciosę. Pozostawiam Was z przepisem i sama idę zagniatać nowe ciasto - nasze tegoroczne Walentynki spędzimy właśnie przy włoskich specjałach. Chyba długo nie wyjdziemy na pizzę do miasta... ta z kamienia jest rewelacyjna!

A w weekend zrobię zapasy domowych sosów. Pamiętacie jeszcze moje propozycje? :) (klik) Nie mogę się już doczekać tej śliwkowej wersji!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...