Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 lutego 2026

buty kontra curry z brokułami i szpinakiem

Wróciłam do malowania farbami. Pod okiem wyjątkowej malarki Kasi Waraksy, w zaszytym wśród mazurskich krajobrazów klimatycznym domu, w zgranym towarzystwie niewielkiej grupy, od ponad roku realizujemy różne tematy. Ostatnio były to... buty! Trochę za "Parą butów" Van Gogha, trochę w wyniku inspiracji wszelkim dostępnym w pracowni obuwiem stworzyliśmy obrazy, które udowadniają, że proste rzeczy mogą być naprawdę dobrym motywem. Mi trafiły się Kasine pudroworóżowe mokasyny - starałam się odworzyć ich miękkość i detal. Dostałam je potem w prezencie, z wyproszonym autografem na podeszwie - będa moim talizmanem w dalszej malarskiej podróży. Obecnie uczymy się pisania ikon. I to jest coś czego zawsze chciałam doświadczyć! 🙏
 
Dotychczasowe obrazy wciąż jeszcze czekają na swoje miejsce na ścianie i jak widzicie, póki co, służą za podkładkę pod jedzenie 😅 Ale powiedzmy że curry z brokułami, marchewką i szpinakiem doskonale dopełnia całości obrazu i pięknie ukazuje ulotną chwilę spotkania uwiecznionego na dekady malarskiego kadru i zjedzonego w 3 minuty pożywnego dania 😉
 
Zapraszam Was po przepis! 
 

niedziela, 5 lutego 2023

zimowanie

"Czasami zimowanie przychodzi stopniowo, niekiedy spada na nas przerażająco szybko. Chociaż lubimy sobie wyobrażać, że życie może być wiecznym latem, jego zim nie da się uniknąć. Zimowanie to spędzanie czasu w chłodzie. Może być skutkiem choroby albo jakiegoś istotnego wydarzenia, jak śmierć kogoś bliskiego. Łatwo wtedy o poczucie, że wpadło się w dziurę między światami." 

Katherine May - ZIMOWANIE

środa, 31 sierpnia 2022

letnie zbiory i cukinia na 2 sposoby - z bolognese z boczniaków i grillowana na zimę!

Bardzo lubię letnie zbiory warzyw oraz owoców, sprawiają że wracam wspomnieniami do dzieciństwa i wakacji na Podlasiu - do obficie owocujących drzew wiśniowych i agrestowych krzaków, do grubej pajdy chleba z masłem i świeżo zebranym szczypiorkiem doprawionym szczodrze solą. Cieszą mnie te dni kiedy własnymi rękami mogę zebrać fasolkę, ogórki, buraki i przerobić je na swoje ulubione dania. Jestem wdzięczna za tę obfitość zdrowych i wartościowych plonów. Za dostatek jedzenia i kontakt z przyrodą.

Mamy teraz m.in. sezon na cukinię i dziś pozostawiam Wam na nią dwa przepisy. Od kilku tygodni staram się jeść cukinię podaną w formie "makaronu", czyli krojoną obieraczką na szerokie wstążki i lekko podgotowaną, serwowaną z ulubionym sosem (np. megapysznym bolognese z boczniaków również dziś prezentowanym!). Wieczorami szykuję słoiki na zimę - grilluję cukinię, doprawiam ulubionymi ziołami i czosnkiem, zalewam oliwą i krótko pasteryzuję by móc cieszyć się smakiem warzyw poza sezonem.


środa, 4 maja 2022

sałatka z marchewek, pomarańczy i orzechów - z daktylowo-kuminową nutą

Bardzo rzadko dodaję owoce do wytrawnych sałatek. Zazwyczaj też szerokim łukiem omijam rodzynki, choć winogrona uwielbiam! Przeglądając jedną z ulubionych książek kulinarnych, w poszukiwaniu inspiracji do kolejnych wpisów, moją uwagę przykuło więc głównie połączenie cienkich wstążek marchewki z oliwkami i orzechami. Analizując recepturę z bliska dostrzegłam jednak potencjał i możliwość realizacji dania niejednoznacznego, słodko-słonego jednocześnie. A ja takie połączenia lubię najbardziej! Mamy tu więc słodycz pomarańczy i rodzynek przełamaną daktylowo-kuminową glazurą. Do tego krucha marchew, chrupkie orzechy i wyraziste oliwki. Sałatka idealna zarówno do pracy jak i na towarzyskie spotkania. Dla mnie zdecydowanie do powtarzania ze względu na zdrowy skład i sycące właściwości. 

niedziela, 17 października 2021

aromatyczny dahl z kalafiora, soczewicy i szpinaku

Dzień dobry! Dziś zostawiam Was z przepisem na aromatyczny dahl z kalafiorem, soczewicą i szpinakiem. Ostatnio kalafior to mój największy przyjaciel ;) Po tym linkiem (KLIK) znajdziecie wszystkie blogowe przepisy z jego wykorzystaniem. Smacznego!

środa, 9 września 2020

cukinia z boczniakami

Nie jestem wielką fanką grzybów, choć kurek nigdy nie odmówię! ;) Lubię też pieczarki, a ostatnio dałam szansę boczniakom i bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie swoim smakiem oraz konsystencją. Skorzystałam z przepisu niezastąpionej Marty Dymek, zamieszczonego w nowej książce "Jadłonomia po polsku". Receptura widnieje pod nazwą "bigos z cukinii", natomiast ja wolę nazywać ją po prostu "cukinią z boczniakami", zwłaszcza że w składzie wcale nie ma kapusty ;) Póki trwa jeszcze sezon na cukinię uważam to danie za świetny sposób na jej wykorzystanie!  

czwartek, 30 lipca 2020

cukinia na trzy świetne sposoby!

W tym roku przeżywam totalny cukiniowy urodzaj! Moje półki uginają się od tych warzyw, nie nadążam z przerabianiem, ale mimo wszystko wciąż chętnie przygarniam kolejne sztuki szczerze ciesząc się z tak bogatego sezonu :) Do tej pory cukinię faszerowałam głównie mielonym mięsem ale w tym roku stawiam już tylko na kaszę, a w poniższym przepisie (w zestawieniu z marchewką, pomidorami i parmezanem) sprawdza się ona doskonale. Upiekłam też już kilka blaszek pasztetu z cukinii, który ma świetną konsystencję i bardzo bogaty smak. Zupełnym odkryciem jest dla mnie pasta na bazie soczewicy, z aromatycznym dodatkiem suszonych pomidorów - też już kilkakrotnie w tym sezonie gościła na moim stole.

A jeśli szukacie jeszcze innych przepisów z wykorzystaniem cukinii podsyłam już zamieszczone na blogu:

- grillowana cukinia marynowana w oliwie, czosnku i rozmarynie - KLIK
- galette (tarta) z cukinią i owczym serem - KLIK
- masło cukiniowo-bazyliowe - KLIK
oraz kilka innych dostępnych TUTAJ

Uwielbiam to warzywo! :)

piątek, 15 maja 2020

36# buraczkowe piątki! Buraczkowy Bourguignion, czyli pyszny warzywny gulasz!

Dawno nie jadłam takiego aromatycznego gulaszu. I macie rację, tradycyjny francuski Boeuf Bourguignion smakuję trochę inaczej, bo wołowina ma bardzo charakterystyczny smak, ale osób które unikają mięsa poniższe danie na pewno nie zawiedzie! Buraczki bronią się same, wino i rumienione grzyby podkręcają smak. A podanie tego sosu na ugotowanej zielonej soczewicy to strzał w dziesiątkę! I wcale nie jest to pracochłonne i drogie przedsięwzięcie.

Bardzo, ale to bardzo polecam :)

niedziela, 17 lutego 2019

moje pierwsze domowe kiszonki!

Yeah! Moje pierwsze starcie z domowymi kiszonkami uważam za wielce udane! Zawartości poniższych słoików już w zasadzie nie ma :) Na blacie kuchennym "dochodzą" kiszone cytryny, ale je jeszcze muszę posmakować i przetestować jako składnik jakiegoś dania. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła pochwalić się czymś smacznym. Z poniższych propozycji moje serce skradła kiszona marchewka - bardzo chrupiąca, jakby trochę musująca. Pomidorki z czosnkiem są dla odważnych - w smaku intensywne, bardzo intrygujące. Buraczek broni się sam, a i seler zaskoczył mnie pozytywnie! Zobaczcie w przepisie jakie to proste. Przygotowania trwają chwilę, potem wystarczy poczekać kilka tygodni i cieszyć się zdrowym domowym probiotykiem pełnym dobrych bakterii. 
Kiszonki możemy układać na kanapkach, wkrajać do sałatek lub traktować jako dodatek do obiadu - pełna dowolność. Zalewy nie warto wylewać, a pić po małym kieliszku do obiadu, na dobre trawienie.
Wiem, że sposobów na kiszenie jest mnóstwo (nawet takie, które opierają się na fazach księżyca!), dopiero raczkuję w tej dziedzinie więc dzielę się przepisem totalnie podstawowym i trochę intuicyjnym. Może Wy macie jakieś sprawdzone metody?   


czwartek, 6 grudnia 2018

korzenne ciasto marchewkowe z kremem tahini

Zdaje się, że do świąt będę raczyć Was już wyłącznie przepisami na słodkości. Uzbierało mi się kilka niepublikowanych receptur. Może ktoś z Was podłapie coś na zbliżający się uroczysty czas? Dziś dzielę się przepisem na świetne i bardzo proste korzenne ciasto marchewkowe z kremem tahini.
W nowym roku najprawdopodobniej będzie na blogu więcej przepisów beznabiałowych i bezglutenowych. Z powodów zdrowotnych będę musiała na jakiś czas wykluczyć te produkty z diety. Ale mam nadzieję, że wyjdzie to na zdrowie mojemu organizmowi i kulinarnej fantazji ;) 

Dobrej końcówki tygodnia i udanego weekendu!


piątek, 14 września 2018

orientalne warzywa z gryczanym makaronem

Na gazie od dwóch godzin pyrka leniwie rosół, w piekarniku dochodzi crostata z węgierkami (jest przepyszna! - KLIK), wczoraj wieczorem w kilku słojach zamknęłam miodowo-orzechową granolę - chyba szykuję się powoli do jesieni... :) Przed chwilą wróciłam z długiego i dość już rześkiego spaceru, a na obiad czeka na mnie takie oto cudo. Orientalne warzywa z gryczanym makaronem - to jest to co ostatnio lubię najbardziej!

P.S. Znalazłam super zastosowanie do zalegających w szafce płatów nori (służących głównie do przygotowywania sushi, ale na jego zwijanie brak mi umiejętności i czasu) - pokrojone w drobne paski, w towarzystwie prażonego sezamu, świetnie sprawdzają się jako "posypka" bezpośrednio przed podaniem dania. 

Dobrego piątku i udanego weekendu :)

piątek, 11 maja 2018

zupa solanka

Wiele słyszałam o tej zupie i zawsze chciałam ją w końcu przyrządzić. Jadłam to danie może 2-3 razy, przy okazji nielicznych wizyt w restauracjach serwujących kuchnię wschodnią. W każdej z nich zupa smakowała zupełnie inaczej. Równie odmienny smak odnalazłam w swojej wersji. Łączy w sobie zaskakujące nuty, jest dość tłusta, lekko pikantna i kwaskowata. Przypomina trochę portugalskie caldo verde (świetny przepis na tę zupę z jarmużem znajdziecie TUTAJ). To bardzo treściwe danie - talerz solanki z powodzeniem zastąpi dwudaniowy obiad :)

Dobrego weekendu!

poniedziałek, 26 marca 2018

sałatka mistrz! Karmelizowana na ostro marchew, oliwki, feta i dużo świeżych ziół

Bardzo lubię połączenie miodu, chili i czosnku. Jest słodycz i ostrość, uczucie komfortu i zdrowia. Znajdziecie tu smaczną marchew oraz oliwki i fetę, które zawsze tworzą dobrany duet. Są w końcu zioła, te suszone i świeże - dopełniają smaku, podbijają witalność. Takiej sałatki długo szukałam. Umila mi marcowe posiłki, a i przy letnich grillach będę o niej na pewno pamiętać. Mistrz!

piątek, 18 marca 2016

4# buraczkowe piątki! burak + jabłko + marchew + seler naciowy + imbir

Za rzadko wyciskam soki. Może dlatego, że moja sokowirówka nie należy do najsolidniejszych, a może dlatego, że przeraża mnie jej czyszczenie po każdym użyciu :) Tak czy inaczej mam silne postanowienie poprawy i apetyt na inne buraczkowe (i nie tylko!) kombinacje. Dziś propozycja jeszcze trochę zimowa - imbir świetnie zaostrza smak mieszanki, a buraki dają piękny kolor i słodkawy posmak. 

Życzę Wam słonecznego oraz spokojnego weekendu i przy okazji przypominam o trwającym konkursie (klik) - książki czekają! :)

piątek, 11 marca 2016

3# buraczkowe piątki! tarta z warzywami korzeniowymi i KONKURS! :)

Może i ta tarta nie wygląda perfekcyjnie, za to smak ma mistrzowski. Sezon na warzywa korzeniowe trwa, radzę Wam z niego korzystać garściami! Tym razem obok buraka w roli głównej w przepisie znajdziecie również marchew oraz seler (którego do tej pory tak bardzo nie lubiłam...). Do tego serowo-ziołowy sos i bardzo łatwe w obróbce ciasto francuskie.

Inspirację do prezentowanego dania zaczerpnęłam z poniższych książek. Mam je dla Was dziś do wygrania! Zapraszam na konkurs - szczegółów szukajcie na końcu wpisu :)

czwartek, 26 marca 2015

spring rollsy

Nie wszystkim domownikom zasmakowało to danie, ale mi przypadło do gustu i mam w planach przygotowywać jego różne wariacje. Spring rollsy są niesamowicie świeże i orzeźwiające, a przy tym bardzo proste w wykonaniu. Można zabrać je na wiosenny piknik, zaserwować na imprezie lub potraktować jako szybką przekąskę w pracy. Najlepiej smakują z nutą orientalnego sosu. Prezentują się też bardzo zachęcająco - samo zdrowie! :)

czwartek, 8 stycznia 2015

zupa krem z marchwi z orzechową posypką

Zupy to dla mnie niewyczerpalne źródło inspiracji i mocy ;) Choć od tradycyjnych nie stronię, na co dzień najczęściej przygotowuję jednak pożywne kremy. Marchewkową wersję z porem mam już na liście swoich ulubionych dań (przepis znajdziecie TUTAJ). Do grona sprawdzonych trafi też na pewno poniższa zupa, która ujęła mnie swoim delikatnym smakiem i nieprzeciętnym dodatkiem - posypką z laskowych orzechów i duszonych marchewkowych wstążek. Receptura jest bardzo prosta, a efekt przechodzi najśmielsze oczekiwania.

Dobrego czwartku! Już jutro startuje weekend! :) 

niedziela, 29 czerwca 2014

czarnuszkowy chleb na zakwasie i pasta buraczkowo-marchwiowa

Jak już kiedyś wspominałam, inspirację do gotowania czerpię również z innych blogów kulinarnych. Mam już kilka ulubionych (ich spis możecie zobaczyć na dole paska zadań znajdującego się w prawej części mojej strony), z których dania zawsze mi wychodzą i smakują. Dziś dzielę się dwoma przepisami zaprzyjaźnionej trójmiejskiej blogerki Oli. 
Wciąż przede mną realizacja świetnych mięsnych propozycji ze stolika w kropki - na razie, na zachętę, wystartowałam z pysznym chlebem na zakwasie (który zresztą dostałam od samej autorki przepisów) oraz pastą z buraków i marchwi.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

nr 2 z cyklu "w mojej głowie - CIEKAWE KSIĄŻKI" FOTOGRAFIA SMAKU Zofii Nasierowskiej

Bardzo cenię sobie twórczość Zofii Nasierowskiej. Kiedyś kojarzyłam ją głównie z fotografią portretową, ale jakiś czas temu związałam się też emocjonalnie z Jej książką kucharską. Dziś chwilę właśnie o tej pozycji wydawniczej. Na blogu znajdziecie już jeden przepis autorki (pyszny strogonow). Tym razem, z racji zbliżającej się Wielkiejnocy, proponuję Wam przygotowanie szybkiego i lekkiego pasztetu drobiowo-warzywnego. 
To był mój pierwszy samodzielny pasztet w życiu i byłam z niego naprawdę dumna!   

piątek, 11 kwietnia 2014

o kurzyna!

Dziś przepis szczególny, przygotowany na prośbę i wspomnienie Przyjaciół mojego rodzinnego domu. To danie robiła często moja Babcia mieszkająca na Podlasiu, potem tradycję przejęła Mama. Ja niestety nigdy nie doceniałam tej receptury, uparcie trzymając się zasady, że ani mięso ze skórą i kością, ani pseudo galaretowata konsystencja sosu nie są warte mojej uwagi. Mamo, wybacz mi moje wieczne dziecięce wybrzydzanie! :) 

Muszę przyznać, że dawno żaden z zapachów tak intensywnie nie przypomniał mi ukochanych mazurskich kątów! Dodatkowo ta nazwa...najśmieszniejsza na świecie! Oto pyszna "kurzyna".


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...