Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 września 2024

szarlotka jaglano-orzechowa

Bardzo bym chciała poleżeć jak ten mężczyzna ze zdjęcia znakomitej Vivian Maier. Zapaść się w ciepły, miękki piasek, posłuchać rytmicznego szumu fal, spokojnie zasnąć. Choćby w pełnym ubraniu, choćby w butach. Czuję jego zmęczenie, a nawet je dziś podzielam, próbując wygrzebać się ze stosu zobowiązań zawodowych, wrześniowych spraw organizacyjnych, a przede wszyskim choroby, która jak zawsze uderza nieproszona, sprawiając że nawet kawa nie smakuje tak dobrze jak zazwyczaj. Mówią, że to niedobrze kiedy jedzenie staje się pocieszeniem. Cóż, u mnie tak bywa i bywać zapewne nie przestanie. Grunt, żebym pocieszała się częściej "na zdrowo" ;) A w tej kwestii najlepiej egzamin zdaje szarlotka jaglano-orzechowa. Delikatna, mało słodka, chwilami kremowa, chwilami chrupiąca. Przepyszna!


środa, 9 września 2020

cukinia z boczniakami

Nie jestem wielką fanką grzybów, choć kurek nigdy nie odmówię! ;) Lubię też pieczarki, a ostatnio dałam szansę boczniakom i bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie swoim smakiem oraz konsystencją. Skorzystałam z przepisu niezastąpionej Marty Dymek, zamieszczonego w nowej książce "Jadłonomia po polsku". Receptura widnieje pod nazwą "bigos z cukinii", natomiast ja wolę nazywać ją po prostu "cukinią z boczniakami", zwłaszcza że w składzie wcale nie ma kapusty ;) Póki trwa jeszcze sezon na cukinię uważam to danie za świetny sposób na jej wykorzystanie!  

piątek, 17 lipca 2020

37# buraczkowe piątki! surowy buraczkowy koktajl

Dziś bardzo szybki przepis na koktajl z dodatkiem buraka i malin, na które właśnie nadszedł sezon! Koktajl dobrze sprawdzi się na drugie śniadanie lub podwieczorek. Stopień gęstości możecie regulować ilością wody. Dla mnie to witaminowa bomba! :)

Dobrego dnia!   

piątek, 2 lutego 2018

23# buraczkowe piątki! sałatka z jabłkiem i granatem

Sporo minęło buraczkowych piątków odkąd ostatni raz publikowałam w tym cyklu. Kto czyta ten wie, że buraki to podstawa mojego żywienia i jem je zdecydowanie częściej niż raz w tygodniu. Udało mi się do tych warzyw przekonać niektórych z Was i mam nadzieję, że miłośników będzie tylko przybywać. Szukam różnych połączeń, utwierdzam się w przekonaniu, że to skarbnica wartości i wielkie pole do popisu. 
Dziś prosta sałatka. Bardzo delikatna, bardzo świeża. Taka po której od razu czujesz się zdrowszy! :) 

wtorek, 27 czerwca 2017

orzeźwiający kompot wieloowocowy

Podobno nadchodzą upały! Moja rada to zaopatrzyć się w dobry domowy napój owocowy i zapas kostek lodu - wtedy żadna temperatura nie jest straszna :) Swoją drogą ostatnio bardzo polubiłam kompoty, wcześniej traktowałam je po macoszemu. Ten jest bogaty w smaki, oparty na sezonowych owocach ale dodatkowo doprawiony lekko korzenną nutą.

Dobrego dnia!

czwartek, 2 marca 2017

"smalec" cieciorkowy z jabłkami i orzechami

Jest mi trochę wstyd, bo przepis na to smarowidło obiecałam już niemal... trzy lata temu!!! (przy okazji wpisu o "smalczyku" kokosowym z czarnuszką - KLIK). Niespełna pół roku wstecz o moim zapewnieniu przypomniała mi jedna z Czytelniczek, a mi znów zajęło sporo czasu, żeby w końcu zrealizować przepis. Ale oto jest! :) To pasta, którą ze względu na swojski smak polubi większość mężczyzn. Kobiety, świadome zdrowego składu, też nie będą narzekać! "Smalec" świetnie sprawdza się na imprezach.

wtorek, 7 lutego 2017

ciasto biszkoptowe z jabłkiem i borówką

W Trójmieście znowu zagościł śnieg. Nie jest mi z tego powodu aż tak smutno, żebym zaraz musiała się mocno pocieszać, ale sami przyznacie że kawałek biszkoptowego z owocami, przy takiej aurze, jeszcze nikomu nie zaszkodził :) Ciasto uciera się błyskawicznie, jest sprężyste, wilgotne i bardzo sycące. W sam raz do kawy lub herbaty, bądź do pudełka na przerwę w pracy. Na pewno będę wracała do tego przepisu! 

Dobrego dnia.

czwartek, 17 listopada 2016

ziemniaki + jabłka + ser pleśniowy

Czasami mam ogromną chęć na gorące, jednogarnkowe danie prosto z piekarnika. Nieodparta ochota kończy się wtedy gorączkowym poszukiwaniem prostego przepisu, który zasmakowałby domownikom, a mi nie przysporzył godzin spędzonych "przy garach". Na blogu jest już kilka propozycji na zapiekanki (znajdziecie je TU), ale ta zdecydowanie należy do najmniej skomplikowanych. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie dodatek słodko-kwaśnych jabłek - dobrze komponują się z ostrością pleśniowego sera. Danie nie należy do najlżejszych, ale podane z lekką sałatką (i w rozsądnej ilości ;)) ucieszy mam nadzieję niejednego z Was w te jesienne dni. 

niedziela, 25 września 2016

sposoby na jabłka: jogurtowy koktajl i chutney z rodzynkami

Lubię dostawać takie prezenty! Dziesiątki kilogramów jabłek z domowego ogródka to najlepsze co można mi dać ;) Pomijam trudy przetwórstwa i godziny spędzone nad obierkami. Radość z takich zapasów jest nie do podważenia. Od razu wzrasta we mnie aktywność kulinarna, szperam w przepisach i szukam propozycji na wykorzystanie danego produktu. Część ze wspomnianych owoców wyłącznie poddusiłam i zamknęłam w słoikach do wykorzystania w formie dżemu. Część przeznaczyłam na przepisy już mi znane (TU znajdziecie ich spis), a część na nowe i dziś prezentuję właśnie takie. Obydwie propozycje są szybkie (a koktajl nawet ekspresowy!) i bardzo smaczne. Korzystajcie! :) 

piątek, 9 września 2016

15# buraczkowe piątki! mini tarty z pieczonym buraczkiem, jabłkiem i kozim serem

Ciasto francuskie lubię falami. Ale ma jedną niezaprzeczalną zaletę, której podważyć nie mogę, bez względu na humor - można je kupić po prostu gotowe! :) Wraca więc do łask kiedy zależy mi na czasie. Jak już nie raz wspominałam, pieczonego buraczka mam zawsze w lodówce, jabłka też są stale pod ręką. Kozi to chyba mój ulubiony ser, więc jego zapasów mam również pod dostatkiem. I dzięki temu, w niecałe pół godziny jestem w stanie zrobić naprawdę pyszny obiad, o intrygującym i oryginalnym smaku.

Dobrego weekendu! :)

piątek, 19 sierpnia 2016

14# buraczkowe piątki! Tarta z botwinką, jabłkami i serami

Uff, była chwila przestoju w piątkowym cyklu... Mam nadzieję, że najdłuższa z możliwych i teraz będzie już tylko lepiej! :) Tym razem postawiłam na uwielbiane przeze mnie tarty. Już raz umieszczałam botwinkę w okrągłej formie (TUTAJ znajdziecie przepis na razową tartę z botwinką, kozim serem i ziarnami) i pamiętam, że bardzo posmakowała mi w tej wersji. Teraz efekt jest odrobinę inny. Tarta jest bardziej delikatna, dzięki obecności jabłka nieco słodkawa, ale jednocześnie wyraźnie wytrawna za sprawą serów. Dla mnie to idealne rozwiązanie na codzienny obiad - mogłabym jeść takie rzeczy na okrągło :)

Dobrego weekendu!  

piątek, 8 kwietnia 2016

5# buraczkowe piątki! zupa krem

Często zastanawiam się, co takiego urzeka mnie najbardziej w buraczkach. Na pierwszy plan wysuwa się słodkawy smak oraz piękny, głęboki kolor. Zaraz potem jest ogólna i całoroczna dostępność oraz łatwość w przechowywaniu i obróbce. Nie przeraża mnie nawet ich farbująca natura - jakoś sobie z tym radzę, choć coraz częściej myślę o zakupie rękawiczek. :) 
Lubię buraczki pod każdą postacią, a tyle jeszcze ich odsłon przede mną! Co powiecie na burgery, makarony, a nawet desery?
Dziś serwuję Wam nieskomplikowany przepis na krem z pieczonych buraczków. Składników jest niewiele, dzięki temu warzywo dominuje nie tylko kolorystycznie. Ta zupa, podana z kilkoma dodatkami, ujmuje mnie swoją prostotą i naprawdę dobrym smakiem.


piątek, 18 marca 2016

4# buraczkowe piątki! burak + jabłko + marchew + seler naciowy + imbir

Za rzadko wyciskam soki. Może dlatego, że moja sokowirówka nie należy do najsolidniejszych, a może dlatego, że przeraża mnie jej czyszczenie po każdym użyciu :) Tak czy inaczej mam silne postanowienie poprawy i apetyt na inne buraczkowe (i nie tylko!) kombinacje. Dziś propozycja jeszcze trochę zimowa - imbir świetnie zaostrza smak mieszanki, a buraki dają piękny kolor i słodkawy posmak. 

Życzę Wam słonecznego oraz spokojnego weekendu i przy okazji przypominam o trwającym konkursie (klik) - książki czekają! :)

wtorek, 16 lutego 2016

suszone jabłka

Pewnego mroźnego wieczoru ogarnęła mnie ogromna ochota na suszone jabłka. Nigdy wcześniej ich nie przyrządzałam, a przecież to tak nieskomplikowany i zdrowy deser. Wizja lekkiej domowej przekąski szybko urzeczywistniła się w formie owocowych krążków. Podgryzam je w przerwie między konkretniejszymi posiłkami, zabieram na spacery i dzielę z bliskimi. Sposób na ich wykonanie jest bardzo prosty. 
Suszone jabłka polecam każdemu, kto ma nieodpartą ochotę ciągłego podjadania ;)

Przy okazji zapraszam Was do zajrzenia na stronę w najbliższy piątek - zainauguruję nowy cykl przepisów! Mam nadzieję, że Wam się spodoba :) 

sobota, 11 lipca 2015

czas na piknik!

Miejsc na pikniki jest w naszych miastach naprawdę sporo! Trójmiasto również obfituje w ciekawe i przytulne zielone przestrzenie miejskie, o pasie nadmorskim nie wspominając! Dziś zabieram Was do mojego ostatnio ulubionego zakątka gdańskiego Wrzeszcza. Zapraszam na kilka migawek z klimatycznego TEATRU LEŚNEGO. Częstujcie się również przepisami na pyszne dania, które smakują najlepiej właśnie na świeżym powietrzu :)

Dobrego weekendu! Obyście mieli jak najwięcej okazji do odpoczynku i niespiesznego biesiadowania z Najbliższymi.

czwartek, 18 czerwca 2015

odżywczy sok: ananas-jabłko-jarmuż

Dawno nie umieszczałam na blogu żadnego napoju. Oprócz wody, herbaty i kawy najczęściej piję koktajle (jogurtowy z mango znajdziecie TUTAJ, a pyszne kokosowe smoothie z truskawek i bananów TUTAJ) i świeżo wyciskane soki. Ostatnio bardzo polubiłam zwłaszcza poniższą kombinację. Gdy częstuję nią gości, nie potrafią zgadnąć składników :) Stawiają na kiwi i truskawkową nutę - a to inne pyszności odpowiadają za ten szczególny smak. Demaskuję więc skład napoju i namawiam każdego z Was do wypróbowania tej propozycji! Samo zdrowie :)

sobota, 14 marca 2015

weekendowe śniadanie: naleśniki z jabłkami

Nie lubię smażyć naleśników, ale lubię je jeść! I pomimo, że stanie nad patelnią i pilnowanie ciasta (i to nie tak idealnie cienkiego, jakie bym chciała!) naprawdę nie napawa mnie radością, to już konsumowanie i owszem :) Dlatego porywam się na naleśnikowe śniadania raz na jakiś czas - wychodzę z założenia, że trening czyni mistrza. Najczęściej jemy naleśniki z domowym dżemem. Tym razem postanowiłam zrobić eksperyment i połączyłam je jeszcze na etapie smażenia z jabłkami. Wystarczy gorące krążki posypać odrobiną cukru pudru i pyszne śniadanie gotowe! :) 



niedziela, 4 stycznia 2015

na pierwsze dni stycznia - tarta z jabłkami

Zdecydowałam nie robić większych postanowień na ten rok. Kilka zeszłorocznych planów udało się zrealizować, część z pewnością "rzutem na taśmę" przejdzie na nowo zaczęte karty kalendarza. Nie będę sobie obiecywać miliona nowych rzeczy, a potem rozliczać się z ich urzeczywistniania. Daję sobie na luz! Dziś mam tylko nadzieję na dobrą zabawę w kuchni i za obiektywem aparatu oraz radość dzielenia się tym na blogu. Oby starczyło mi wytrwałości, a Wam nie zabrakło chęci by tutaj zaglądać :)  

Jako pierwszy w tym roku publikuję przepis na tartę jabłkową. Ciasto jest bardzo proste i dość słodkie, ale dla lubiących desery nie powinien być to przecież żaden minus!


sobota, 15 listopada 2014

szarlotka kontra... szarlotka!

Tym razem serwuję dwie szarlotki :) Nigdy wcześniej nie robiłam tego ciasta sama, nie należało do moich ulubionych deserów - postanowiłam więc nadrobić, z nawiązką. Upiekłam (na szczęście w odstępach pozwalających na racjonalną konsumpcję) dwa rodzaje i powiem Wam, że ciężko mi stwierdzić, która wersja bardziej przypadła mi do gustu... Przede wszystkim na nowo odkryłam ten smak i mam zamiar sięgać po niego częściej. Wybór będzie chyba zależał od nastroju. Pierwszy wariant bazuje na żółciutkim cieście i duszonych owocach. Druga szarlotka jest natomiast wysoka i bardziej krucha, jabłka są chrupkie i soczyste. Jednym słowem - co kto lubi :)

Dobrego weekendu.

czwartek, 30 października 2014

krem z buraczków i soku jabłkowego z curry

Moje myśli znów krążą głównie wokół buraczków ;) W planach kilka eksperymentów, których nie mogę się już doczekać! W oczekiwaniu na ich realizację prezentuję nietuzinkową zupę krem z wykorzystaniem mojego ulubionego warzywa. Przepis nie należy do ekspresowych, za to głęboki smak dania w pełni wynagradza dłuższy czas oczekiwania na degustację. Nie wiem jak Wy, ale ja w buraczkach jestem zakochana po uszy! I będę do znudzenia Wam o tym przypominać ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...