Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 sierpnia 2025

sezamowa fasolka z czosnkiem i fetą

Aura na zewnątrz mocno jesienna i gdyby nie fakt, że moją głowę uparcie zaprzątają sprawy zawodowe i przeprowadzkowe, mocno bym na to psioczyła. Tymczasem staram się wykorzystywać tę niepogodę. Dziś zrobiłam sobie dobry obiad (właśnie ten ze zdjęcia) i zapakowałam do kartonu kilka prac z ceramiki, tych zupełnie początkowych - oj jak lepienie uczy pokory i nieoczekiwania... Talerz z księżycem przygarnęła młodsza córka, a ten geometryczny to pierwsza rzecz, którą stworzyłam z gliny - jak bardzo krytyczna bym wobec nich nie była, są jedyne w swoim rodzaju ;)
 
Za to fasolka wyszła tak dobra na jaką wygląda więc dzielę się przepisem! 
 
 

środa, 14 sierpnia 2024

cukinia Hasselback na pomidorowych strączkach

    Mam kilkoro znajomych lubiących dobre jedzenie (takich cenię i ufam najbardziej! 😅) i często dzielę się z nimi backstagowymi zdjęciami przygotowanych potraw i szkicowym przepisem - bardzo chcę by przygotowali dania szybciej, niż mi uda sie je opracować na blog. Dotyczy to wyjątkowo udanych propozycji i tak też było w tym przypadku. Część z przyjaciół zapytało jak mi się udało tak idealnie naciąć tego pstrąga 😜 ale druga część ruszyła od razu z realizacją. Sezon na cukinię trwa, a ten przepis jest mega prosty (jednogarnkowy, bez używania patelni). Warzywo nabiera wyrazistego smaku i mięsistej konsystencji - plasterkowa konstrukcja pozwala gorącemu powietrzu cyrkulować i cukinia nie jest ani trochę wodnista! Dla mnie bomba  💚

P.S. Nie pytajcie co znaczy "Hasselback", to jakaś szwedzka nazwa. Ale w taki sposób nacinałam i piekłam również ziemniaki (TUTAJ znajdziecie przepis sprzed... 9 lat!).

Mam jeszcze dla Was dwie fajne receptury z wykorzystaniem cukinie - stay tuned!

niedziela, 21 listopada 2021

przestrzenie

Poruszam się ostatnio w złożonych przestrzeniach. Projektuję fragmenty miasta, z uwagą na potrzeby jego mieszkańców. To wymaga ode mnie dużego skupienia, a jednocześnie umiejętności odpuszczania rzeczy chwilowo mniej istotnych. Na każdym polu jestem w ciągłym procesie, o różnym zabarwieniu. Ale w tym nurcie zawsze pomaga mi chwila zatrzymania przy posiłku, oddech w biegu spraw trudnych i niejasnych. I choć jest mnie tu mniej, to jestem! Blog to dla mnie niemierzalna wartość, którą niezmiennie chcę pielęgnować.

Dziś przychodzę do Was z przepisem na bezglutenowy chleb oraz pastę śniadaniową z fasoli i pieczarek. Dobrej niedzieli.

wtorek, 8 grudnia 2020

minimalnie - pomidorowa fasolka

Osobliwa jest ta końcówka roku. Trudna jak żadna poprzednia, a jednocześnie dająca nadzieję na lepsze czasy, bo przecież po nocy zawsze przychodzi dzień! :) W kuchni spędzam wyjątkowo dużo czasu, ale to wszystko na potrzeby małych brzuchów rezydujących od kilu tygodni w domu. Ich gusta są odmienne od moich, ale lubię dla nich gotować i robię to z przyjemnością. Natomiast w swojej diecie stawiam na ekstremalnie proste dania, na przykład takie jak te poniższe. Gotuję cały gar bezmięsnej pomidorowej fasolki  i żadne kwarantanny mi niestraszne! ;) 

środa, 18 grudnia 2019

na zakończenie roku - zupa z cukinią i pstrągiem

Tak to zwykle bywa, że z końcem roku kumuluje się sporo obowiązków pozakulinarnych i siłą rzeczy jest mnie tu trochę mniej. W zasadzie od początku prowadzenia bloga nie mogłam przesadnie służyć typowo świątecznymi przepisami. Tak będzie i tym razem ;) 
I choć nie powiem, że nie wysilam się kulinarnie w okresie świąt, to prawda jest taka, że robię 3-4 sprawdzone (i niespecjalnie wyszukane) dania wiedząc, że każda inna "gospodyni domu" przyniesie również coś od siebie na wspólny stół. W zespole siła! 

Dziś pozostawiam Wam sposób na smaczną zupę z cukinią i pstrągiem życząc spokojnych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w Gronie Najbliższych. A Nowy Rok niech przyniesie Wam radość i nadzieję!  

Do spisania w 2020! :) Tymczasem "sjesta człowieku" ;)



poniedziałek, 6 maja 2019

"smalec" z porów i gruszek

Nie wiem jak Wy, ale ja po ostatnim świątecznym czasie mam ogromną ochotę na przerwę od mięsa. Najadłam się go po przysłowiową kokardę, choć już nie raz przebąkiwałam o całkowitym jego wyeliminowaniu z codziennego jadłospisu. W maju stawiam więc na lżejsze dania! Dziś dzielę się przepisem na wegetariański smalec na bazie białej fasoli, z dodatkiem porów oraz gruszek. Najlepiej smakuje z moim domowym gryczanym, bezglutenowym chlebem, ale akurat na przepis na ten wypiek będziecie musieli trochę poczekać. Wciąż sobie obiecuję, że przełożę go na szerzej przystępną recepturę - na razie robi go za mnie kuchenny robot i trudno mi wyczuć czy wyszedłby mi "ręcznie" ;)

Dobrego tygodnia!  

piątek, 22 marca 2019

28# buraczkowe piątki! BARSZCZ UKRAIŃSKI

Że też tak późno skojarzyłam buraki z ukraińskim barszczem... Ten w czystej postaci zawsze pierwszy przychodził mi na myśl, a odkąd gotuję właśnie ukraiński nie ma dla mnie lepszego dania! Uwielbiam połączenie słodkich buraków z kwaskowatością pomidorów. Do tego sycące ziemniaki i fasola - ten przepis to moje zimowe odkrycie! Nałogowo, od kilku miesięcy, przyrządzam tę zupę i zupełnie nie mam dość :)  


piątek, 26 października 2018

25# buraczkowe piątki! Sezamowe buraczki, wegetariański smalec i bułki z... kalafiora :)

Nawet nie będę wspominać jak dawno publikowałam ostatni wpis z tego cyklu... a przecież buraki pochłaniam kilogramami tygodniowo ;) To mój nr 1 na liście jedzenia, coś po co sięgam z niesłabnącą ochotą codziennie od kilku lat. Chcę żeby ten cykl nabrał znowu rumieńców! W końcu udało mi się udokumentować kolejny sposób podania buraczków. Tym razem plastry pieczonego warzywa marynowane są w balsamiko, oleju sezamowym, samym sezamie i kilku innych dodatkach. Do tego podsuwam Wam przepis na pyszny wegetariański smalec z białej fasoli i suszonych śliwek (przy okazji TUTAJ znajdziecie "samalec" cieciorkowy z jabłkami i orzechami, a TUTAJ kokosowy z jabłkiem i czarnuszką). A wszystko to można podać na bułkach z kalafiora! Nie żartuję ;) Kto z Was przepada za pieczonym kalafiorem, a od czasu do czasu chciałby zrobić sobie przerwę od tradycyjnego pieczywa, poniżej znajdzie przepis na bezglutenowe bułki warzywne!  

Dobrego weekendu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...