środa, 27 stycznia 2016

tarta z łososiem i pomidorkami koktajlowymi

Tę tartę robiłam już wielokrotnie i w sumie nie wiem dlaczego tak długo czekała na publikację na blogu. Wśród najbliższych cieszy się naprawdę dużym powodzeniem i często zamawiana jest na towarzyskie spotkania. Jeśli tylko, tak jak ja, przepadacie za taką formą posiłku, kombinację mascarpone, łososia i pomidorków polecam z zamkniętymi oczami. Na tarty mam zawsze ogromny apetyt - w najbliższym czasie możecie spodziewać się kolejnych przepisów :)

Dobrego wieczoru! 


czwartek, 21 stycznia 2016

jogurt + szpinak + banan + miód + len + jęczmień

Mikołaj to się zna! Zawsze przynosi mi jakieś jedzeniowe nowinki, które potem z radością wykorzystuję w kuchni. W tym roku na przykład znalazłam pod choinką sproszkowany młody jęczmień, który zawiera wiele cennych składników odżywczych - m.in. dobrze wpływa na pracę jelit i świetnie utrzymuje poziom pH w organizmie. Według producenta idealnie nadaje się do koktajli, jogurtów oraz sałatek. Od nowego roku stosuję go jako dodatek do porannych płatków, a na drugie śniadanie wypijam go właśnie w mlecznych napojach. I dziś przepis na jeden z nich - samo zdrowie :)

Dobrego dnia!

poniedziałek, 11 stycznia 2016

sałatka jaglana z pieczonym buraczkiem

Nigdy nie mam dość sałatek. I gdyby nie zdrowy rozsądek, że czasem przydaje się organizmowi coś ciepłego do jedzenia, odżywiałabym się w ten sposób całymi dniami. Zwłaszcza, jeśli w składnikach znajdują się buraczki i kozi ser :) Ta propozycja jest pyszna i dość szybka w realizacji (pomijając czas pieczenia buraków, ale te radze Wam mieć zawsze pod ręką - możecie z nich wyczarować wiele dań, m.in. sałatkę z mandarynkamipastę buraczkowo-marchwiowąpesto z pieczonych buraków czy mistrzowskie buraczkowe carpaccio), o zdrowotności nie wspominając! Składowe można dowolnie podmieniać - bazową jaglaną czasem zastępuję kuskusem, a zamiast koziego sera i dyni dorzucam fetę i słonecznik. Tyle szczęścia! ;)

Dobrego tygodnia.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Noworoczny rozrachunek ;)

Miniony rok był dla mnie szczególny pod wieloma względami. Większość marzeń związanych z jego przebiegiem udało się zrealizować, co napawa mnie niemałym szczęściem! :) Dużą satysfakcję przyniosło mi kontynuowanie blogowej pracy i choć czasu ubyło, to chęci do prowadzenia strony pozostają niezmienne. Wyznaczyłam nowe cele, ale daję sobie też odrobinę luzu w tempie i procesie ich urealniania. A apetyt mam niesłabnący co, mam nadzieję, będzie tu owocowało! ;)

Krótkie, fotograficzne podsumowanie 2015 roku dało mi powód do wewnętrznego zadowolenia. Przypomniałam sobie wszystkie smaki i chwile, które udało się uchwycić. Czasami w nerwach, a czasami nie tak, jakbym sobie tego życzyła. Ale mimo wszystko czuję radość na widok tych kolorowych i apetycznych zdjęć. Zaspokoiły w sposób wystarczający moją, zdawałoby się że trudną do pogodzenia, inżyniersko-artystyczną duszę ;)

Dziś prezentuję dwa zestawienia. W każdym znajdziecie 12 dań. Pierwsze z nich wskazała mi blogowa statystyka - to te przepisy, po które Wy sięgaliście najczęściej przez ostatni rok. Drugi przegląd to moje osobiste uzupełnienie topowych propozycji. Zanim zaleję Was kolejną kulinarną falą, przyjrzyjcie się im proszę. To są smaki po które naprawdę warto sięgnąć.

Dobrego dnia i... dobrego roku ;) - Ania 

czwartek, 24 grudnia 2015

Świąteczne pozdrowienia

Wszystkim Czytelnikom i Przyjaciołom bloga życzę wspaniałych, zdrowych, rodzinnych i smacznych Świąt Bożego Narodzenia. Oby każdy z Was odnalazł w sobie same pozytywne emocje na ten szczególny czas! 

Do spisania w Nowym Roku :) 

Ania

poniedziałek, 21 grudnia 2015

batoniki makowe z białą czekoladą

Poniższa fotografia stanowiła tło do zeszłorocznej świątecznej kartki, a przedstawione czekoladowo-makowe batoniki trafiły w ręce kilku najbliższych osób, jako gwiazdkowy upominek. W tym roku również częściowo stawiam na ręcznie robione prezenty, ale pomysłami na nie podzielę się już pewnie przy okazji kolejnego Bożego Narodzenia ;) 
Dziś zdradzam przepis na te słodkie cuda - to ostatnia szansa, żeby przygotować je pod choinkę. A naprawdę niewiele rzeczy cieszy bardziej, niż widok uradowanej osoby obdarowanej szczególnym i własnoręcznym wyrobem. Dla takich chwil warto zakasać rękawy, zwłaszcza że te smakołyki produkują się w zasadzie same!

Dobrego poniedziałku. Idą Święta! :)

poniedziałek, 14 grudnia 2015

ciasto marchewkowe z cynamonem i migdałami

W tym roku nie znajdziecie na blogu przepisów typowo świątecznych. Zeszły rok również w nie nie obfitował. Choć już stosunkowo dawno założyłam rodzinę i potrafiłabym zorganizować Boże Narodzenie w swoim domu, schyłek grudnia zawsze spędzam w rodzinnych stronach. Z nieskrywaną radością pozwalam dokarmiać się Rodzicom dowożąc na Mazury jedynie stosy bakaliowych pierników i słoiczki z domowymi śledziami. W przygotowaniu reszty smakołyków tylko pomagam. Jakoś głupio mi wchodzić z butami w tradycyjną kuchnię moich Najbliższych. Lubię ją taką, jaka jest.
Nie wiem jak prędko zwyczaj tych powrotów ulegnie zmianie i w zasadzie wiedzieć wcale nie chcę ;) Dobrze mi z tym, że wraz z nadejściem grudnia nie muszę zatracać się w wirze pracochłonnych przygotowań. Dzięki temu mam czas żeby cieszyć się innymi smakami, bez których nie wyobrażam sobie zimy. Jednym z nich jest właśnie smak ciasta marchewkowego. Obowiązkowo z nutą korzenną i dodatkiem orzechów.

wtorek, 1 grudnia 2015

proste ciasteczka chałwowe

Dziś pierwszy dzień grudnia.... i właśnie sobie uświadomiłam, że najwyższy czas nastawić ciasto na gwiazdkowe bakaliowe pierniczki! Przepis znajdziecie TUTAJ. Tymczasem częstuję Was smacznymi i oryginalnymi ciasteczkami chałwowymi. Są ekspresowe w wykonaniu i bardzo wciągające w smaku. 

Właśnie rozwiesiłam pierwsze lampki i myślami jestem już gdzieś w śnieżnym (mam nadzieję!), rodzinnym schyłku grudnia. Czy Wy też już jesteście w świątecznym nastroju? :)      

czwartek, 19 listopada 2015

dwa sposoby na szybkie dania z pieczoną dynią!

Udało mi się w tym roku już nacieszyć dynią! A sezon wciąż w pełni i myślę, że jeszcze nie raz sięgnę po nią w kuchni. Pomimo swojej "gruboskórności" lubię się nią zajmować. Trudności w obróbce rekompensuje jej słodkawy, głęboki smak. Dziś serwuję dwa przepisy z wykorzystaniem tego warzywa, uprzednio upieczonego. Wystarczy raz, a dobrze zmierzyć się z dużym pomarańczowym egzemplarzem, a mamy gwarantowane kilka naprawdę smacznych i szybkich posiłków. 

Oprócz tarty i omleta polecam Wam jeszcze pastę. Od jednej z Czytelniczek bloga dowiedziałam się, że aromatyczne dyniowe smarowidło, które prezentowałam niedawno (KLIK) świetnie sprawdza się również właśnie z dodatkiem pieczonego, a nie koniecznie duszonego warzywa. Do dzieła więc! :)


czwartek, 12 listopada 2015

tarta z figami i kozim serem

Jesień od paru sezonów nieodzownie kojarzy mi się ze śliwkami, figami i dynią. W tym okresie przeplatam więc przepisy z ich udziałem - zebrała się już całkiem spora reprezentacja! :) Dziś serwuję wytrawną tartę z kozim serem oraz figami i przypominam kilka innych propozycji z tymi wdzięcznymi, delikatnymi owocami.

Zdjęcia po prawej od góry:

1. tarta z figami z kremem z białej czekolady i jogurtu - klik; moja ulubiona!
2. figowe caprese z żurawinowym sosem - klik
3. zapiekane owoce z sosem czekoladowo-rozmarynowym - klik
4. wytrawne ciastka z serem pleśniowym i figami - klik
5. stir-fry z kaszą perłową, szpinakiem i figami - klik

Dobrego dnia i udanego nadchodzącego weekendu!


piątek, 6 listopada 2015

na jesienne obiady - leczo z dynią i soczewicą

Lubię takie dania. Są proste, pożywne i zazwyczaj przygotowuję je w wielkim garnku, co daje mi obiady na kilka dobrych dni! A że, jak zapewne większość z Was, nadmiarem czasu nie grzeszę, to po potrawy typu leczo sięgam w tygodniu stosunkowo często. Część porcji wekuję na gorąco w słoiczkach bym nie musiała robić maratonu monotonnych obiadów, a mogła sięgnąć po to rozgrzewające danie kilka lub kilkanaście dni po ugotowaniu. Dla urozmaicenia staram się też zmieniać dodatki - raz stawiam na pieczywo, raz na kaszę czy makaron. Warzywa również ulegają podmiankom - na początku roku serwowałam Wam już podobne danie, w wersji bezmięsnej (znajdziecie je TUTAJ), za to z dodatkiem grzybów. Tym razem postawiłam na sezonową słodkawą dynię i soczewicę, której swoją drogą używam w kuchni zdecydowanie za mało.

Mam nadzieję, że przepis się Wam spodoba i włączycie go do swojego menu! :)

niedziela, 1 listopada 2015

stir-fry z kaszą perłową, szpinakiem i figami

Wiem, że podobny przepis bardzo przypadł Wam do gustu - stir-fry z kaszą gryczaną, szpinakiem i suszonymi pomidorami (KLIK) cieszy się wśród niektórych Czytelników dużą popularnością! :) Dlatego postanowiłam pójść za ciosem i dziś proponuję danie przyrządzone na zbliżonej zasadzie. Podejrzewam, że znaczna część z Was, tak jak ja, przepada za figami (więcej receptur z ich użyciem znajdziecie TUTAJ) - zachęcam więc do ich konsumowania póki trwa sezon!

Dobrej niedzieli :)   

niedziela, 25 października 2015

domowy kwas chlebowy

Kwas chlebowy pija się w naszym domu litrami. Ja nie jestem jego wielką fanką, za to Mąż i owszem! Dzisiejszy wpis to głównie Jego zasługa :) Odnalazł w starej (1930!), poczciwej książce Marii Disslowej recepturę na "chłodzący napój z chleba" i postanowił sprostać wyzwaniu. Efekt był bardzo zadowalający, znacznie lepszy i zdrowszy od sklepowych propozycji. Przygotowanie jest naprawdę niewymagające, a smak warty wypróbowania. Wszystkim miłośnikom kwasu bardzo polecamy realizację poniższego przepisu.

Dobrej, spokojnej niedzieli!

sobota, 17 października 2015

domowy chleb orkiszowy na zakwasie i aromatyczna pasta z dyni

Już kiedyś proponowałam, że podzielę się z Wami zakwasem. Propozycję ponawiam, bo na listę domowych chlebów, na której znajduje się już tradycyjny żytni (wkrótce zamieszczę przepis, a TUTAJ znajdziecie żytnio-orkiszowy z czarnuszką), wskoczył właśnie równie pyszny orkiszowy bochenek z ziarnami! Hodowanie zakwasu to naprawdę nic trudnego - pieczywo należy upiec przynajmniej raz w miesiącu (choć chciałoby się codziennie!), nie tak często prawda? :)
A do śniadania polecam przy okazji aromatyczną pastę z dyni - póki trwa na nią sezon postaram się podrzucić Wam jeszcze kilka receptur.

Dobrego weekendu!

poniedziałek, 12 października 2015

jesienna crostata z węgierkami

Bardzo lubię jesień. Zwłaszcza za to, że obdarza nas takimi pysznościami jak śliwki, figi czy dynie (z nią przepis już wkrótce!). Węgierki jadam pod każdą postacią - najczęściej pochłaniam je zaraz po powrocie z warzywniaka, ale staram się również wykorzystywać te owoce jako dodatek do mięs, czy składnik różnorakich deserów. Jednym z nich dzielę się dzisiaj z Wami. Przepis jest nieskomplikowany, nie wymaga też wielu składników. Ta prosta crostata zachwyca swą zwyczajnością! :) 

poniedziałek, 5 października 2015

indyk z ziemniakami hasselback

Od kilku lat rzadko jadam ziemniaki, choć w nastoletnich latach było to moje ulubione warzywo :) Bulwy generalnie zamieniłam na ryż i kaszę, ale zdarza się że do nich wracam. Jakiś czas temu natknęłam się na ciekawy sposób przyrządzania ziemniaków - nacięte w cienkie plasterki, wysmarowane masłem z ziołami smakują niestandardowo, a i wyglądają niecodziennie! Ich przygotowanie zajmuje nieco więcej czasu więc poniższy przepis polecam na szczególną okazję, gdzie dłuższy proces przygotowania nie będzie miał takiego znaczenia. Czyż nie wyglądają pięknie? ;)

Dobrego poniedziałku - niech będzie początkiem udanego tygodnia!

środa, 23 września 2015

tarta serowa z pomidorami i oregano

Trwa właśnie sezon na pyszne i aromatyczne pomidory. Pochłaniam je w tym roku w ogromnych ilościach - czy to na kanapkach, czy w formie dodatku do głównego dania, czy jako składnik prostej sałatki caprese, którą przegryzam codziennie w formie lunchu. Spróbowałam też ich zastosowania w obiadowej, pożywnej tarcie. Pomidory w towarzystwie serów i oregano smakują świetnie! Radzę wypróbować ten przepis póki dojrzałe warzywa czerwienią się na straganach :)     

Dobrego dnia!

czwartek, 17 września 2015

ostatni letni piknik... sałatka ogórkowo-ziemniaczana i tarta z pieczonymi malinami!

Żałuję, że tak mało piknikowałam tego lata. Ilość posiłków spożywanych na łonie natury mogę niestety zliczyć na palcach jednej ręki :( Mogliście już przeczytać o jednej uczcie w Teatrze Leśnym (KLIK), dziś prezentuję wspomnienie z ostatniego pikniku w gdańskim Parku Regana. Zaserwowałam na nim swoją ulubioną na czas grillowy, orzeźwiającą i nieskomplikowaną sałatkę ogórkowo-ziemniaczaną oraz tartę z pieczonym kremem waniliowym i malinami. Kilka ostatnich dni lata zapowiada się słonecznie i ciepło - może ktoś z Was skorzysta jeszcze z tych receptur i przygotuje gdzieś na trawie smaczne pożegnanie sezonu?

Dobrego dnia :) Zaraz weekend!

czwartek, 10 września 2015

drożdżówka z czekoladą i migdałami

Bardzo rzadko porywam się na drożdżowe ciasta. Chyba nie mam do nich serca, a szkoda bo w smaku są zazwyczaj pyszne. Wierzę, że trzeba mieć rękę do prawidłowego zagniatania lub silne urządzenie, które zrobi to za nas :) Ja nie mam ani tego, ani tego, ale muszę przyznać, że poniższe ciasto mi się udało! Niestety trzeba przewidzieć prawie 2 dni na realizację, ale jeśli tylko ktoś z Was uzna, że jego wykonanie będzie relaksującą odskocznią od codziennych obowiązków, niech chwyta za przepis! Satysfakcja z upieczenia domowej drożdżówki gwarantowana ;)   

piątek, 4 września 2015

nr 7 z cyklu "w mojej głowie - CIEKAWE MIEJSCA" warszawskie BISTRO CHIA

Odkopałam ostatnio zdjęcia z dawnej wizyty w stolicy! Zupełnie zapomniałam, że miałam Wam czym prędzej polecić ciekawe miejsce na lunch. To BISTRO CHIA, zlokalizowane w apartamentowo-biurowej części Mokotowa. Ten przyjemny, nieduży lokal serwuje zdrowe i smaczne jedzenie, a harmonijne i przytulne wnętrze pozwala je spożyć w naprawdę dobrym nastroju.

Zapraszam na krótką fotorelację!

piątek, 28 sierpnia 2015

sałatka makaronowa z kurkami i grillowanymi warzywami

Nie jadam zbyt wielu rodzajów grzybów. W zasadzie ograniczam się do pieczarek, kurek i czasami prawdziwków (ale to wyłącznie tych przygotowanych przez tatę jako aromatyczny dodatek do świeżej bagietki). Te drugie lubię chyba najmocniej, a najbardziej cieszą oczywiście samodzielnie zebrane naręcza. Rok temu prezentowałam Wam przepis z plonami mazurskiego grzybobrania (makaron z kurkami i kozim serkiem - KLIK), a 2 lata temu proponowałam kurkową focaccię (KLIK). W tym sezonie pokusiłam się o bardzo kolorową i sycącą sałatkę. Powtarzaliśmy ją już w domu kilka razy - to powinno być wystarczającym powodem do uznania przepisu za szczególnie udany! ;)    

czwartek, 20 sierpnia 2015

zastrzyk pozytywnej energii i łatwe ciastka fistaszkowe

Dziś trochę sentymentalnie! Nie byłabym tym, kim jestem gdyby nie moja najbliższa Rodzina, zwłaszcza starsza Siostra :) Różnica wieku i poglądów zatarła się między Nami dopiero gdy "podrosłam" i poszłam na studia. To właśnie ostatnia dekada dobrego kontaktu i pomocnych rad zbliżyła Nas do siebie. Od Siostry mogę uczyć się naprawdę wielu rzeczy. Ale Ona nie poprzestaje tylko na pomocy najbliższym - Jej zawodowym celem jest zarażanie pozytywną energią jak największą rzeszę ludzi. Za swoje osiągnięcia w tej dziedzinie została ostatnio wyróżniona certyfikatem #WOWperson. Przeczytajcie co ma do powiedzenia na temat swojej pracy.

Ja jeszcze raz serdecznie Jej gratuluję i ze swojej strony dziękuję kulinarnie, częstując na końcu wywiadu przepisem na łatwe ciasteczka fistaszkowe :) Miłej lektury!

wtorek, 11 sierpnia 2015

pieczony bakłażan z "kaszą" quinoa

Pierwsze starcie z komosą ryżową mam już za sobą (prezentowałam Wam już prostą sałatkę z quinoa w roli głównej - KLIK). Jej dość neutralny smak bardzo mi odpowiada, dlatego postanowiłam nie zwlekać dłużej z wykorzystaniem zapasów i tym razem przyrządziłam danie na ciepło. W zasadzie większość z nas lubi faszerowane warzywa. W tym przypadku połączenie bakłażana z pomidorkami koktajlowymi, suszonymi morelami i natką pietruszki wyszło naprawdę nieźle.

Dobrego dnia!

czwartek, 6 sierpnia 2015

puszyste placki ze śliwkami i cynamonem

Do jedzenia śliwek nie trzeba mnie przekonywać. Do stania nad patelnią i smażenia placków już bardziej ;) Ale odkąd poznałam poniższy przepis i ta czynność jest znacznie przyjemniejsza. Muszę przyznać, że oprócz tradycyjnych "maminych" placków z jabłkami (przepis znajdziecie TUTAJ) te są zdecydowanie najsmaczniejsze. Więc jeśli brakuje Wam pomysłu na niezawodne i smaczne weekendowe śniadanie (które zbliża się przecież wielkimi krokami), oto on! Koniecznie dajcie znać, jeśli zdecydujecie się wypróbować tę recepturę w swoich kuchniach - jestem ciekawa czy i Wam tak przypadnie do gustu.

wtorek, 28 lipca 2015

sałatka z indykiem i truskawkami

W tym roku jem wyjątkowo dużo truskawek. Pod względem ilościowym ich konsumpcja w naszym domu już dawno przekroczyła ukochane czereśnie. Najchętniej pochłaniamy truskawki bez żadnych dodatków lub zmiksowane w jogurtowych koktajlach. Ale ostatnio, zainspirowana daniem w jednej z trójmiejskich restauracji, postanowiłam przygotować wytrawną sałatkę z udziałem tych owoców. Polecam Wam taką wersję ich wykorzystania - to naprawdę super alternatywa dla ciężkich, gorących obiadów! Latem stawiajmy jednak na nieco lżejsze i (dzięki bogactwu na straganach) bardziej urozmaicone posiłki :)

Dobrego dnia!

piątek, 24 lipca 2015

batoniki muesli z morelami

Do piątkowej kawy polecają się batoniki muesli z suszonymi morelami. Ekspresowe w wykonaniu, zdrowe i energetyczne. I tyle w temacie! ;)

Dobrego, słonecznego weekendu! :) 

poniedziałek, 20 lipca 2015

spanakopita!

Lubię kuchnię grecką, choć nie mogę powiedzieć, że się na niej specjalnie znam. Ale jej smaki tak mi odpowiadają, że poszukując miejsc na posiłek w Gdyni (a z założenia staram się zawsze wybierać różne lokalizacje...), zazwyczaj i tak ląduję w klimatycznym "Santorini". To ta restauracja, mieszcząca się przy ul.Świętojańskiej, zainspirowała mnie do przygotowania poniższego dania. W lokalu spanakopitę serwuje się jako ciepłą przekąskę, w formie niewielkich rożków. Ja postanowiłam upiec większy i bardziej obiadowy placek. 
To również moje pierwsze spotkanie w kuchni z wdzięcznym (i co najważniejsze - gotowym!) ciastem filo - jestem bardzo zadowolona z otrzymanego efektu. Nadzienie ze szpinaku, fety i suszonych pomidorów broni się samo.

Dobrego poniedziałku - oby był początkiem udanego tygodnia :)

środa, 15 lipca 2015

ciasto rabarbarowo-daktylowe

Jeśli tylko natraficie w sklepach na resztki rabarbaru lub dostaniecie pęk łodyg od sąsiadki, z przydomowego ogródka, koniecznie zróbcie na koniec sezonu poniższe ciasto. Połączenie kwaśnego warzywa (tak, nie owocu ;) ze słodkimi daktylami jest idealne! A jeśli jakimś cudem udało Wam się zgromadzić w zamrażarce zapasy rabarbaru (ja w tym roku zupełnie o tym zapomniałam...) wykorzystajcie również inne blogowe przepisy z jego udziałem - słodkie crumble (KLIK), polędwiczki w sosie rabarbarowo-balsamicznym (KLIK) czy orzeźwiający kompot z poprzedniego wpisu (KLIK). 

Nie mogę się już doczekać kolejnego sezonu na rabarbar - jego zastosowanie jest naprawdę nieograniczone. A apetyt rośnie w miarę jedzenia!

Dobrego dnia :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...