czwartek, 3 lipca 2014

z pyszną wizytą na zamku w Malborku

O Malborku mogłabym pisać dużo. Zaraz po Ełku to moje drugie miasto lat dziecięcych. To w nim wychowywał się mój Tata, to do niego wciąż wracam odwiedzając Babcię. To tu latami spędzałam swoje szkolne wakacje. Do dziś wspominam nieistniejący już ryneczek u podnóża zamku, śmietankowe lody z wiśniami i gęstą polewą czekoladową z budki obok babcinego bloku, spacery z psem i wieczory spędzone na skrzypiącej huśtawce. Jako nastolatka włóczyłam się z przyjaciółmi po zabytkowych terenach, a na studiach rysowałam rzuty krzyżackiej twierdzy próbując odtworzyć szlaki wędrówek w cieniu murów. 
Mam sentyment do tego niewielkiego miasta!

Przywiązanie wzrosło jeszcze bardziej po ostatniej słonecznej wizycie, przepysznym popołudniu spędzonym na zamku w doborowym towarzystwie. Koniecznie zerknijcie na fotorelację! :)

niedziela, 29 czerwca 2014

czarnuszkowy chleb na zakwasie i pasta buraczkowo-marchwiowa

Jak już kiedyś wspominałam, inspirację do gotowania czerpię również z innych blogów kulinarnych. Mam już kilka ulubionych (ich spis możecie zobaczyć na dole paska zadań znajdującego się w prawej części mojej strony), z których dania zawsze mi wychodzą i smakują. Dziś dzielę się dwoma przepisami zaprzyjaźnionej trójmiejskiej blogerki Oli. 
Wciąż przede mną realizacja świetnych mięsnych propozycji ze stolika w kropki - na razie, na zachętę, wystartowałam z pysznym chlebem na zakwasie (który zresztą dostałam od samej autorki przepisów) oraz pastą z buraków i marchwi.

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Kaczka na Dzień Taty!

Dziś dzień szczególny! Na tę specjalną okazję przygotowałam więc kaczkę. Po raz pierwszy samodzielnie - do tej pory tylko przyglądałam się jak przyrządzał ją mój Tata, wielki miłośnik kaczego mięsa :) Sama zdecydowałam się ją podać z pigwą, orzechami i korzennymi przyprawami, a nie z jabłkami, jak zwykło się jeść w moim domu. Wyszło bardzo smacznie i aromatycznie.

Wszystkim Tatom życzę dziś pięknego dnia. Moi są daleko, ale mam nadzieję, że już wkrótce spotkamy się by uczcić Ich święto - może właśnie przy kaczce? :)

wtorek, 17 czerwca 2014

urodzinowe woreczki mają już nowych właścicieli!

Nie nadaję się do rozstrzygania konkursów... kompletnie nie umiem typować osób, które powinny (bądź nie) zostać wyróżnione. Popadam ze skrajności w skrajność - od radości z organizacji, po stres z wyborem nagrodzonych. Ale jak się powiedziało "a"...
Do kogo trafią woreczki? Jedno jest pewnie - do najlepszych Czytelników pod słońcem! Zobaczcie co to za jedni :)  


niedziela, 15 czerwca 2014

ciasteczka cytrynowe z polentą i żurawiną

Są takie produkty, które kupuję pod wpływem impulsu. Zalegają potem miesiącami w kuchennych szufladach i ciężko znaleźć mi dla nich zastosowanie, pomimo że pierwotnie miałam milion pomysłów! :) Taką rzeczą jest np. polenta, której nigdy nie używałam, a o której słyszałam już wielokrotnie. Postanowiłam w końcu zmierzyć się z tą kaszką kukurydzianą i wyczarować z niej pyszne ciastka. Może nie wyglądają nad wyraz atrakcyjnie, ale smakują świetnie! A kolejną porcję polenty mam plan przyrządzić na wytrawnie - może macie jakieś pomysły na taką wersję?

Dobrego dnia! Do Gdańska szczęśliwie znów zawitało słońce.



czwartek, 12 czerwca 2014

czosnek w oliwie, z rozmarynem i pieprzem

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię czosnek :) Staram się zawsze mieć główkę w zapasie, używam go do większości obiadowych dań. Tym razem postanowiłam zamknąć ząbki w słoiczku wraz z oliwą i aromatycznymi przyprawami - wyszło intensywnie i pysznie. Tak niewiele trzeba do uzyskania super efektu - mała rzecz, a cieszy!

Przy okazji przypominam Wam o urodzinowym konkursie. Zostało już tylko kilka dni, a jest o co powalczyć :) Spróbujcie swoich sił - zasady TUTAJ.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

razowa tarta z botwinką, kozim serem i ziarnami

Ostatnio publikuję dużo tart, ale tak się składa, że naprawdę bardzo za nimi przepadam! Są dla mnie świetnym sposobem na obiad i przekąskę w pracy. A że zawsze chciałam zrobić wersję z botwinką, przyszedł czas na realizację planów. W osiedlowym warzywniaku półki uginają się od różowych łodyg i tak sobie myślę, czy póki sezon trwa, nie powinnam zabrać się za pierogi z ich użyciem... o nich też myślę od dawna!

Czytelnicy Magazynu Obsesje już od paru dni mogą testować mój przepis:
Przetestujcie i Wy!

piątek, 6 czerwca 2014

Bali Cafe i chińskie pierożki Dim Sum

Nie przepadam za jedzeniem w centrach handlowych. W sumie to za łagodnie powiedziane - wręcz bardzo tego nie lubię. Ale że głodna robię się co chwilę, czasem i w takich miejscach przychodzi mi coś przekąsić! Wtedy wybieram mniej pospolite punkty gastronomiczne, choćby taki Dim Sum House, który zainspirował mnie do przyrządzenia swoich własnych chińskich pierożków i zasilenia blogowej zakładki "dania z pary", która jest w dość opłakanym stanie... pomimo, że parowar w zasadzie nie znika z mojego kuchennego blatu to okazuje się, że wciąż męczę w nim jedynie tę faszerowaną paprykę (klik) - czas to zmienić! :)

poniedziałek, 2 czerwca 2014

mój blogu - sto lat!!!

Dziś mija rok odkąd założyłam tę stronę... i choć jest w moim życiu parę rzeczy, bez których znacznie trudniej byłoby mi wyobrazić sobie codzienność, blog to jedna z tych dziedzin, o którą chcę dbać każdego dnia, jak najdłużej!
Dziś przede wszystkim dziękuję Wam. Za sympatię, pozytywną energię oraz za czas, który tu spędzacie. Ze ściśniętym ze wzruszenia gardłem przygotowałam krótkie podsumowanie minionych 12 miesięcy. Prezentuję też przepis na pyszną czereśniowo-pistacjową tartę.
A na koniec mała niespodzianka, planowana już od tak dawna...! :) 


piątek, 30 maja 2014

Duisburg, Düsseldorf, Rotterdam!

Dziś serwuję Wam sporą porcję fotografii z kwietniowej, weekendowej wyprawy do Niemiec i Holandii. Pomimo przebytej na wycieczce choroby, udało nam się zwiedzić z przyjaciółmi wyjątkowo dużo interesujących miejsc. Gwoździem programu była wizyta w Rotterdamie - zakochałam się w tym mieście! A najlepszym sposobem na anginowe dolegliwości stało się spotkanie z dawno niewidzianą koleżanką z czasów wymiany studenckiej, wizyta w Jej klimatycznej kawiarni i smakowanie tradycyjnych holenderskich wafli :) Zobaczcie sami!

poniedziałek, 26 maja 2014

czekoladowa tarta z karmelem i orzechami

Zdecydowanie za rzadko publikuję przepisy z wykorzystaniem czekolady... a przecież tak ją lubię! Najbardziej tą "z okienkiem", z całymi orzechami laskowymi! Jeśli też lubicie takie połączenia smakowe (a mniemam, że tak!), ta tarta skradnie Wasze serca. Jest maksymalnie czekoladowa i prezentuje się bardzo, ale to bardzo wykwintnie! To deser w sam raz na specjalną okazję. Dawno już jej nie ma, a jakbym wciąż czuła ten głęboki smak ;)

piątek, 23 maja 2014

To był naprawdę piękny dzień!!!

Nie miejcie mi za złe długości tego wpisu. Wierzcie, i tak znacznie okroiłam ilość zdjęć! Zanim jednak rzucę się w wir wspomnień o jednodniowej restauracji, już dziś zapowiadam kolejną edycję - mam nadzieję, że znów spotkamy się w Gdańsku, tym razem 17 sierpnia! :)

A wszystkich, którzy nie mieli ostatnio okazji spróbować naszego jedzenia, lub chcą spotkać się z nami jeszcze raz i zasmakować w kulinarnych propozycjach, zapraszam w najbliższą niedzielę (25.05) na "Piknik miejski w parku Świętopełka"! Będę tam z dziewczynami serwować same pyszności. Start o 11.00! :) 

A teraz czas na relację!

fot. Mariusz Wacławiak, www.fotolinea.pl

niedziela, 18 maja 2014

w oczekiwaniu na obszerną relację z Restaurant Day - makaronowa sałatka z melonem i fetą

Wczorajszy dzień był pełen niesamowitych wrażeń! Powodzenie jednodniowej restauracji przerosło nasze najśmielsze oczekiwania! Spodziewajcie się wkrótce długiego i bardzo emocjonalnego sprawozdania :)

Tymczasem w oczekiwaniu na nie serwuję pyszną, orzeźwiającą sałatkę z wykorzystaniem kolorowego makaronu (podobny zaklinał styczniową rzeczywistość - klik). Mam nadzieję, że wywołam nią falę wyższych temperatur i majowe dni w końcu zaczną się prawdziwie ocieplać!

środa, 14 maja 2014

mały wywiad :)

Magazynem Obsesje współpracuję już od ponad pół roku. Wygląda na to, że współdziałanie układa się pomyślnie, bo zostałam zaproszona do wywiadu! ;) Dziś więc odpowiedzi na pytania zadane przez Redaktor Naczelną. Przy okazji przypominam przepisy zamieszczone do tej pory w e-czasopiśmie. Miłej lektury!

rozmowę możecie również przeczytać na stronie Magazynu - "Moja w tym głowa" zdradza

niedziela, 11 maja 2014

grillowana polędwiczka w sosie rabarbarowo-balsamicznym

Rabarbarowy sezon zaczęłam tym razem na wytrawnie (w zeszłym roku rozpoczynałam go na słodko, rabarbarowym crumble - klik) i bardzo mi z tym smacznie! Poniższe danie nie wymaga dużego nakładu pracy, a jest całkiem oryginalne i dość wykwintne. Sprawdziło się super w długi majowy weekend. No i zawsze to kolejny mięsny obiad do kolekcji - dla niektórych domowników to wielki krok ku lepszemu! ;) 

piątek, 9 maja 2014

zajrzyjcie 17 maja na Główne Miasto!

Dziś trochę o inicjatywie, w którą od jakiegoś czasu jestem zaangażowana, a której pierwszy finał już za niewiele ponad tydzień! Dopinają się ostatnie sprawy, zapadają ostateczne decyzje... W planie dobra zabawa i dużo pyszności! Lokalizacja w końcu wybrana, można dzielić się szczegółami - zapraszam do lektury :) 

wtorek, 6 maja 2014

ekspresowy makaron z pesto i pomidorkami

Od dłuższego czasu szykuję dla Was relację z przedświątecznej krótkiej wyprawy do Niemiec i Holandii, tymczasem dzielę się ostatnim hitem obiadowym z serii "na szybko!". Pesto możecie zrobić z wielu produktów - np. bazylii czy pietruszki (w chwilach słabości możecie użyć sklepowego, choć to domowe jest na pewno zdrowsze). Moim ulubionym jest ostatnio sos ze świeżej rukoli i taką wersję dziś serwuję. Mniam! 


piątek, 2 maja 2014

bezy cynamonowo-orzechowe

Nie jestem fanką bezowych deserów, ale większość mojej Rodziny za nimi przepada! Wygląda na to, że właśnie zapoczątkowałam tradycję i cynamonowo-orzechowe "lekkie" ciastka staną się obowiązkową pozycją wśród wielkanocnych łakoci. Dla mnie plus jest taki, że w końcu będę mogła regularnie wykorzystywać zalegające w zamrażalniku białka. Od czasu do czasu sama skuszę się na jedną sztukę, bo ze wszystkich dotychczasowych przesłodkich bez jakie jadłam, te są zdecydowanie najlepsze (kruche na zewnątrz i delikatnie ciągnące w środku)! :)

wtorek, 29 kwietnia 2014

cytrynowa zupa z kurczakiem i ryżem

Zupę cytrynową poznałam parę lat temu w greckiej restauracji położonej w samym sercu Gdyni. Od tego czasu zawsze zamawiam ją w tym lokalu, ale ostatnio odważyłam się też odtworzyć jej smak w domu. Nie mogłam uwierzyć, że przygotowania zajmują zaledwie 15 minut! Wiele zależy od dobrego, esencjonalnego bulionu (najlepszy jest ten, który zostaje z przyrządzania drobiowego pasztetu - klik). Reszta to kilka podstawowych składników - ich połączenie jest naprawdę pyszne. Póki jeszcze na dobre nie zagościły chłodniki, radzę Wam wypróbować tę aromatyczną i gorącą, ale równocześnie bardzo wiosenną, lekką i orzeźwiającą zupę. Wbrew pozorom wcale nie wykręca buzi, choć nie jest też całkowicie pozbawiona charakterystycznej kwaskowatości. Kto lubi cytrynę, na pewno polubi i to danie :)

sobota, 26 kwietnia 2014

tarta na twarogowo-rozmarynowym spodzie z camembert, migdałami, cynamonem i żurawiną

Wiem, nazwa dania jest nadzwyczaj długa... Ale nie mogłam pominąć żadnego ze składników! Połączenie ich wszystkich to mistrzostwo! Tarta jest delikatna, kremowa i bardzo elegancka. Spód na bazie twarogu i ziół to świetna alternatywa dla tradycyjnego ciasta kruchego i podstawa do niezliczonych eksperymentów smakowych. 

środa, 23 kwietnia 2014

sałatka z kaszą jaglaną, kurczakiem i awokado

Obiecałam sobie ostatnio, że będę jadła więcej kasz. Przed Świętami kupiłam kuskus, kaszę jaglaną i bulgur. Po powrocie z Mazur postanowiłam szybko wcielić zamiar w życie - na pierwszy ogień poszła kasza jaglana. Zrobiłam pożywną sałatkę, którą chętnie będę brała na lunch do pracy.

Doszłam do wniosku, że kasze to to, czego absolutnie nie doceniałam i czego zdecydowanie brakowało w moim jadłospisie - oczekujcie więc większej ilości przepisów z wykorzystaniem tych sypkich produktów! 

sobota, 19 kwietnia 2014

Najserdeczniejsze życzenia

Wszystkim Czytelnikom i Przyjaciołom bloga życzę pysznych Świąt Wielkiejnocy!

P.S. Rok temu obiecałam sobie, że już więcej nie porwę się na żmudne lukrowanie tych ciastek, ale z tęsknoty za ich uroczym wyglądem postanowiłam przygotować je raz jeszcze! Przepis... już za rok ;)



czwartek, 17 kwietnia 2014

mój mały wkład w Wielkanocne słodkości

Nie jestem ekspertem w Wielkanocnych przepisach. Zazwyczaj w czasie Świąt staję się jedynie pomocnicą w domu i posłusznie kroję składniki do zaplanowanych przez Rodziców dań. I bardzo lubię ten czas, kiedy mogę oddać część kuchennych obowiązków! 
Natomiast odkąd prowadzę bloga, nabrałam ochoty na wniesie choćby małego drobiazgu na tradycyjnie zastawiony stół. W tym roku postanowiłam zrobić eksperyment w kwestii słodkości. Muszę przyznać, że wyszło smacznie i bardzo świątecznie!

Przepis na oponki przygotowałam specjalnie dla Magazynu Obsesje. 
Zobaczcie jak prezentuje się on na łamach tego e-czasopisma: 

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

nr 2 z cyklu "w mojej głowie - CIEKAWE KSIĄŻKI" FOTOGRAFIA SMAKU Zofii Nasierowskiej

Bardzo cenię sobie twórczość Zofii Nasierowskiej. Kiedyś kojarzyłam ją głównie z fotografią portretową, ale jakiś czas temu związałam się też emocjonalnie z Jej książką kucharską. Dziś chwilę właśnie o tej pozycji wydawniczej. Na blogu znajdziecie już jeden przepis autorki (pyszny strogonow). Tym razem, z racji zbliżającej się Wielkiejnocy, proponuję Wam przygotowanie szybkiego i lekkiego pasztetu drobiowo-warzywnego. 
To był mój pierwszy samodzielny pasztet w życiu i byłam z niego naprawdę dumna!   

piątek, 11 kwietnia 2014

o kurzyna!

Dziś przepis szczególny, przygotowany na prośbę i wspomnienie Przyjaciół mojego rodzinnego domu. To danie robiła często moja Babcia mieszkająca na Podlasiu, potem tradycję przejęła Mama. Ja niestety nigdy nie doceniałam tej receptury, uparcie trzymając się zasady, że ani mięso ze skórą i kością, ani pseudo galaretowata konsystencja sosu nie są warte mojej uwagi. Mamo, wybacz mi moje wieczne dziecięce wybrzydzanie! :) 

Muszę przyznać, że dawno żaden z zapachów tak intensywnie nie przypomniał mi ukochanych mazurskich kątów! Dodatkowo ta nazwa...najśmieszniejsza na świecie! Oto pyszna "kurzyna".


wtorek, 8 kwietnia 2014

smalczyk kokosowy z jabłkiem i czarnuszką

Tata będzie ze mnie dumny - zrobiłam swój pierwszy smalec w życiu! Na pewno mi wybaczy, że jest zupełnie wegetariański... od czegoś przecież trzeba zacząć! :) To smarowidło jest bardzo, bardzo specyficzne - dla tych, którzy nie boją się odskoków od tradycji. Jest delikatnie słodkawe, dzięki kokosowemu posmakowi i obecności jabłka, ale przy tym też dość wytrawne - to z kolei zasługa cebuli i aromatycznej czarnuszki. W magazynie, z którego zaczerpnęłam przepis, jest też mnóstwo innych ciekawych propozycji - ostrzę sobie zęby na smalec sezamowy i cieciorkowy z orzechami i gałką muszkatołową. 

piątek, 4 kwietnia 2014

czekoladowe kuleczki z suszoną śliwką

Trochę mi wstyd... mam półroczne opóźnienie w przygotowaniu tego deseru! Dłużej już nie mogłam zwlekać i w końcu zrealizowałam podarowaną mi we wrześniu recepturę (pamiętacie solniczkową jesienną wymianę tajemniczych kopert z przepisami? klik). Śliwkowe kulki naprawdę mi posmakowały (choć przyznam, że miałam obawy, bo samych śliwek w czekoladzie nigdy nie lubiłam) i jestem bardzo ciekawa, kto przygotował dla mnie instrukcję ich wykonania. Wam też polecam spróbować - formowanie tych trufli było jednym z bardziej przyjemnych i relaksujących czynności w kuchni. A jeszcze milej było jeść i móc się dzielić z innymi!

wtorek, 1 kwietnia 2014

nr 3 z cyklu "w mojej głowie - CIEKAWE MIEJSCA" warszawski TUK TUK

Dziś zabieram Was w podróż po smakach Azji. Ten mały lokal w samym centrum Warszawy (tuż przy obleganym Placu Zbawiciela) to nie tylko nowoczesne i oryginalne wnętrze, ale również pyszne i tradycyjne tajskie jedzenie. Wrócę tu na pewno, a i Wam polecam zajrzeć przy okazji spaceru po stolicy! 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...